|
Tomek Miler - Pon Maj 07, 2007 12:19 Tomasz Miler Gryfino umiera – to tytuł prowokacja. Reakcja na coraz większą falę niechęci, jaką przejawiają młodzi ludzie wobec własnego rodzinnego miasta. Zdecydowana większość z nich ma dość atmosfery panującej wokół Gryfina. Choć zewsząd słyszymy wieści o dynamicznym rozwoju kraju, to tak naprawdę u nas dowodów na to jest bardzo mało. Dwa koronne dowody, to totalna zapaść w sprawie ściągania tutaj nowych inwestorów, którzy otworzyliby większe zakłady pracy oraz fatalna sytuacja na rynku mieszkaniowym. Kupienie mieszkania lub działki budowlanej w Gryfinie w rozsądnej cenie graniczy z cudem. A czego chcą młodzi ludzie? Pracy i mieszkania. Gdy mają możliwość podjęcia dobrze płatnej pracy i ogarnięcia sobie swojego miejsca do zamieszkania raczej nie chcą stąd wyjeżdżać. Gryfino ma wiele atutów – niezłe położenie, piękną przyrodę, fantastycznych ludzi, którzy potrafią stworzyć sobie dobry klimat do realizowania własnych pasji czy zabawy. Co najważniejsze – Gryfino nie jest dla młodych ludzi obojętne. Niezależnie od tego ile ocen jest negatywnych, a ile pozytywnych, to minimalna ilość pytanych wzruszała ramionami z obojętnością. Nikt (!) nie odpowiedział, że zupełnie go to nie obchodzi. Choć jestem kilka lat starszy od studentów wypełniających naszą ankietę, podobnie jak oni z przyjemnością odpowiedziałbym na pytania określające mój stosunek do Gryfina. Gryfino to dla mnie miasto, gdzie się urodziłem i wychowałem. Miejsce z którego bardzo chciałbym być dumny i którego porażki naprawdę mnie bolą, bo identyfikuję się z nim jak z żadnym innym miejscem na świecie. Najbardziej lubię w Gryfinie to, że łączy ze sobą urok spokojnego małomiasteczkowego życia z możliwościami cywilizacji. Nie jest tu tak spokojnie jak na mazurskiej wsi, ani nie ma tak wielu możliwości kariery jak w Warszawie, ale jeśli ktoś szuka kompromisu pomiędzy tymi skrajnościami – to właśnie tu. Jednym z niewielu elementów, który naprawdę budzi mój podziw są ludzie z pasją realizujący swoje marzenia właśnie tu. Młodzi przedsiębiorcy, którzy zdecydowali się na prowadzenie swoich firm właśnie tutaj – na kruczącym się rynku w ciężkich warunkach. Imponuje mi to, że udało im się - przedsiębiorstwa przynoszą coraz większe dochody, bo świadczy to o tym, że ciężka praca daje rezultaty. W Gryfinie najbardziej denerwuje mnie to, że za przedsiębiorcami nie nadąża władza. Nie działa tak sprawnie, porusza się w zakresie przypadkowych decyzji, nie mając absolutnie żadnej wizji rozwoju gminy. Jedyne co mogę zarzucić młodym ludziom, to nikłe zaangażowanie w życie publiczne. Właśnie to, że władzą samorządową (która ma naprawdę duże kompetencje i olbrzymi wpływ na nasz los) interesuje tak mało ludzi sprawie, że mogą dostać się tam osoby przypadkowe, niekompetentne lub po prostu zainteresowane zrealizowaniem własnych interesów. Następne lata będą decydujące dla naszego miasta. Jeśli uda się wykorzystać szansę na zdobycie unijnego dofinansowania i zrealizowane zostaną twarde inwestycje - miasto będzie się rozwijać. Jeśli staniemy w miejscu, w ślad za studentami zaczną wyjeżdżać młodzi przedsiębiorcy, a to będzie najgorsze co może nas spotkać. Bo to właśnie ci ludzie są dla mnie obecnie liderami Gryfina. ZAPRASZAM DO DYSKUSJI Joanna - Pon Maj 07, 2007 12:57 Żeby ściągnąć inwestorów, turystów- to należy zwrócić na miasto uwagę potencjalnych przedsiębiorców. Przykład awantury o Rospudę jest tego najlepszym dowodem. Niestety miasto samo się nie wypromuje! Potrzebni są ludzie, którzy podejmą energiczne działania promocyjne. Może nowo otwarte centrum informacji coś zrobi w tym względzie? Bożena - Pon Maj 07, 2007 14:02 Żeby ściągnąć inwestorów, turystów- to należy zwrócić na miasto uwagę potencjalnych przedsiębiorców. .......... Potrzebni są ludzie, którzy podejmą energiczne działania promocyjne. Może nowo otwarte centrum informacji coś zrobi w tym względzie? Centrum Informacji, jak sama nazwa wskazuje jest od informacji, natomiast promocją miasta zajmuje się Biuro Informacji i Promocji w Urzędzie Miasta i Gminy. Centrum Informacji już podjęło pewne inicjatywy np.:
Nie jest to jednak zadanie dla pojedynczej instytucji. Tu musi byś współpraca. A i mieszkańcy, przedsiębiorcy muszą zmienić sposób myślenia, dostrzegając, że warto nie tylko narzekać i czekać aż inni coś zrobią. Nic samo się nie zrobi, warto również samemu podejmować inicjatywy. Centrum informacji zaprasza do współpracy. Tomek Miler - Pon Maj 07, 2007 14:13 Pani Bożenko, my jesteśmy chętni do podejmowania tematów, ale na litość boską ciekawych... Choćby regalicki wodnik wyglądał nie wiem jak, absolutnie nie ma wpływu na to czy w końcu burmistrz zacznie inwestować w infrastrukturę. A tak naprawdę o to chodzi ... Rozmawiajmy o tym, co trzeba Waszym zdaniem zrobić, aby miasto rozwiajło się lepiej Joanna - Pon Maj 07, 2007 15:22 Z moich obserwacji wynika, że Gmina musi znaleźć swoje szczególne 5 minut. Myślę np. o Międzyzdrojach i festiwalu gwiazd czy Festiwalu Wikingów w Wolinie. Jeżdżąc nad morze przez Wolin widzę jak rośnie co roku starosłowiańska osada. Jeżeli Gryfino ma zostać zauważone, to trzeba znaleźć podobną oryginalną formułę. Ogólne sformułowania w folderach turystycznych typu: wyjątkowe położenie, niepowtarzalne walory przyrodnicze itd., można znaleźć w każdym gminnym ośrodku promocji o swoim regionie. Pawulon - Pon Maj 07, 2007 15:35 Jeżeli na najważniejszych stołkach dalej będą siedzieli panowie i panie, którzy już chcieliby odcinać kupony od swojej "Kariery", a my młodzi będziemy wciąż wysłuchiwali, że jesteśmy jeszcze za młodzi, będąc wyłącznie zpychani na boczny tor, to można zapomnieć o rozwoju miasta. Flux IV Waza - Pon Maj 07, 2007 15:40 Szukanie kozła ofiarnego w sytuacji, w której znajduje się Gryfino, wyłącznie po stronie władz jest banalne i niesprawiedliwe. Gryfino jest i będzie takie jacy są jego mieszkańcy. Im mniejsze zaangażowanie ludzi, im mniej stowarzyszeń i oddolnych inicjatyw, im mniej lobbowania na rzecz konkretnych pomysłów, tym większa inicjatywa po stronie rządzących i tych którzy decydują o kierunkach rozwoju z urzędu. A władza choć nieruchawa to jednak wybrana przez ludzi i należy to szanować. Idealnych ludzi u władzy nie będziemy mieli nigdy. Tacy ludzie rzadko kiedy angażują się w politykę. Pisanie o „umieraniu Gryfina” jest hasłem na wyrost. Takie nastroje znajdziemy prawie w każdym mieście wielkości Gryfina. Wystarczy wejść na dowolne forum jakiegokolwiek miasta w Polsce. Gdyby ktoś miał jakieś dobre projekty i wiedziałby jak je realizować z korzyścią dla gminy i ich mieszkańców to by je realizował we współpracy z obecną władzą. Ja nie wierzę w jakieś piekielne zło obecnych rządzących (które jest lansowane na tym forum), co innego brak jakiejś konkretnej spójnej wizji. Gryfino jest uroczym miasteczkiem, jeszcze piękniejsze okolice. Moje Gryfino żyje, kiełkuje i ma się dobrze. Wypraszam sobie teksty o umieraniu na pierwszej stronie gazety Tomek. Pawulon - Pon Maj 07, 2007 15:47 Jestem upartym człowiekiem, ale cholernie przemówiłeś mi do rozsądku Flux. Aż chyba zmienię trochę sposób w jaki myślałem o tym Tomek Miler - Pon Maj 07, 2007 18:03 Nigdzie nie napisałem, że winien jest Piłat i kropka - choć takie myslenie dominuje na forum. Oczywiście, że wszystko zależy od ludzi. OCZYWIŚCIE!!! Najbardziej denerwuje mnie obojętność wobec losu miasta - dlatego ten tytuł był prowokacją! Ale też swojego rodzaju testem - także dla władz. Czy ktoś oprócz Przemka poprosił o mozliwość dyskusji? Nie. Gdybym był burmistrzem to bym coś odpisał i nie pozwolił bym sobie na takie tytuły. Najbardziej chciałbym, zeby ludzie którzy tutaj mieszkają włączyli się w życie publiczne. Żeby poczynania władzy były szeroko kontrolowane. Żeby pojawiały się inicjatywy oddolne itp. Żeby każdy rozumiał czym jest budżet gminy i jak czytać rachunek za ogrzewanie ze spółdzieli. Tymczasem panuje marazm i niewiara w to, że mozna coś zmienić. Młodzież ma wszystko gdzieś, a starsi nie wierzą w swje siły. Niewielka grupa ludzi ma jakąś świadomość. Rozmawiam z ludźmi którzy żyją za granicą. Oni wiedzą, że w Gryfinie źle się dzieje. Nie można mówić o tym, że w innych miastach jest podobnie. Tereny wokół Stargardu czy Goleniowa to jedne wielkie place budowy! A u nas ... marazm! [ Dodano: Pon Maj 07, 2007 18:07 ] Joanna - Pon Maj 07, 2007 19:07 Panie Tomku! Żeby dojść do czegoś, to potrzebna jest determinacja i odporność na krytykę. Zawsze bowiem znajdą się ludzie, którzy będą mówili: lepiej nie zaczynać, nie ma co próbować, na pewno się nie uda, w zasadzie jest dobrze itd.! Ale jeżeli są dobre pomysły, to również znajdą się zwolennicy ich wykonania. Niestety każda władza ulega po pewnym czasie oswojenia ze swoją wielkością, pochwałami –klakierami i kwiatami, które się otrzymuje przy każdej okazji. Stąd potrzeba wolnych i obiektywnych mediów, które uczciwie relacjonują rzeczywistość. Żeby w Gryfinie coś zmienić na lepsze, to nie tylko należy naciskać na Burmistrza, ale przekonać i zachęcić mieszkańców do projektu. Jednak najpierw trzeba mieć pomysł. P. Nikitiński - Pon Maj 07, 2007 20:10 Obojętność dominuje, ale nie jest jedynym zachowaniem. Dla mnie priorytetem jest gospodarka, w szerokim tego słowa znaczeniu. Z pracy jest kasa - prywatna i publiczna. Socjalizm gryfiński pomylił jednak kolejność, najpierw rozdaje, później kłopot. Zbroić działki - sprzedawać. Zbroić tereny przemysłowe - sprzedawać. Potem ściągąć uczciwie podatki i znowu zbroić i sprzedawać. A na końcu budować świetlice, remizy, nawet stadiony. Taka jest moja wizja i takie są moje priorytety. Dlatego, że miastu potrzebni są ludzie. Zatrzymać może ich praca i dom. Plus naturalnie inne argumenty o mniejszym znaczeniu. Gryfiński socjalizm nie znosi jednak innego niż własnego myślenia. Pomimo całkowicie błędnej diagnozy o umieraniu Gryfina, należy jednak zauważyć poważne sygnały chorobowe.Mimo to Gryfino dobrze zarządzane da sobie radę. Są wspaniali ludzie, są olbrzymie możliwości rozwoju, ale politykę powinni przestać uprawiać przez następne 3 lata wszyscy. Od radnych po redaktorów, także radnych - redaktorów a jakże. I ja nadal w to wierzę. Dlatego nigdzie nie wyjeżdżam i pracuję dla siebie, mojej rodziny i mojego ukochanego miasta. Pozdrawiam Paweł Nikitiński [ Dodano: Pon Maj 07, 2007 20:24 ] Pytajnik - Pon Maj 07, 2007 20:53 [quote="tom_ek78"]Tomasz Miler Gryfino umiera – to tytuł prowokacja. Reakcja na coraz większą falę niechęci, jaką przejawiają młodzi ludzie wobec własnego rodzinnego miasta. Zdecydowana większość z nich ma dość atmosfery panującej wokół Gryfina. Choć zewsząd słyszymy wieści o dynamicznym rozwoju kraju, to tak naprawdę u nas dowodów na to jest bardzo mało. Dwa koronne dowody, to totalna zapaść w sprawie ściągania tutaj nowych inwestorów, którzy otworzyliby większe zakłady pracy oraz fatalna sytuacja na rynku mieszkaniowym. Od dawna wiadomo,że media to czwarta władza. Kształtuje opinie, obala rządy lub pomaga im się utrzymać u władzy. Pana utyskiwania, aczkolwiek zasadne, pozostają w kontekście tego co pan pisze w gazecie dość śmieszne. To pan, mając wpływ na świadomość Gryfinian o tym co wyprawia władza, pozostaje dlań niezwykle łaskawy. Ostatnią kadencję spędził pan na wojowaniu słowem z lewicą, oszczędzając w tym samym czasie Henryka Piłata, wg mnie lewicowca do kwadratu. Teraz mamy już piaty rok jego rządów i faktem jest,że Gryfino umiera. Na ile jest to pana wina, na ile poczuwa sie pan do odpowiedzialności za to,że człowiek ten, pomimo oskarżenia w sądzie, postępowań ABW, jest dalej u władzy? Warto czasami o refleksję nad samym sobą, o tym czy zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, aby w Gryfinie było lepiej Pawulon - Pon Maj 07, 2007 21:05 Nie zapominajmy też o tym, że młode osoby oprócz tego, że nie dostają szans na poprawę sytuacji w mieście, to również...nie za bardzo wiedzą, jak się za to zabrać i co właściwie mogliby zrobić. Chociażby poszczególny młodzieniec był cholernie inteligentny, pomysłowy i skory do działania, sam nic nie zrobi. U nas młodzi wolą uciekać, a nie zmieniać, więc co może uczynic taka poszczególna jednostka widząca z każdej strony pukanie się w czoło? Odp - powinna liczyć na pomoc starszych, doświadczonych osób, które z niejednego pieca jedli chleb. Mówię tu o dobrej radzie, pomocy w realizacji, wzbogaceniu pomysłu, uruchomieniu kontaktów... Korzyść wyniknęłaby na pewno z każdej strony - My wam, Wy nam... Bożena - Pon Maj 07, 2007 23:32 Pani Bożenko, my jesteśmy chętni do podejmowania tematów, ale na litość boską ciekawych... Choćby regalicki wodnik wyglądał nie wiem jak, absolutnie nie ma wpływu na to czy w końcu burmistrz zacznie inwestować w infrastrukturę. A tak naprawdę o to chodzi ... Rozmawiajmy o tym, co trzeba Waszym zdaniem zrobić, aby miasto rozwiajło się lepiej Turystyka, to potężna gałąź gospodarki. Wiedzą doskonale o tym ci do których turyści przyjeżdżają zostawiając masę pieniędzy w hotelach, restauracjach, pubach i rozmaitych oferowanych atrakcjach. Jedni wyjeżdżają, żeby zwiedzać, inni żeby wypoczywać, jeszcze innych interesuje turystyka aktywna, czy kupowanie usług ... Niestety niezrozumienie tego spycha rozwój turystyki na margines jako nieważną i nieistotną. Szukamy potężnych inwestorów, którzy przyjadą do Gryfina, wybudują ogromną firmę dającą zatrudnienie tysiącom ludzi. Oczywiście tacy inwestorzy są bardzo potrzebni i trzeba zrobić wszystko, aby ich przyciągnąć. Jednak każdy pracujący wie, jak ważny jest czas spędzany po pracy. Rozwój turystyki także może dać zatrudnienie tysiącom osób, bez budowania fabryk, a uaktywniając mieszkańców. Spotykam się z pilotami wycieczek turystycznych, którzy jeżdżą z grupami niemieckimi, uczestniczę w konferencjach dotyczących turystki, kreowania produktów turystycznych, sama sporo podróżuję i wiem, że tam gdzie jedzie się, żeby zwiedzać - jest się krótko, góra kilka godzin - najczęściej jest to przejazd transferowy: zwiedzić co trzeba i jechać dalej tam gdzie oferuje się wypoczynek, turystykę aktywną i tam spędza się kilka, czy kilkanaście dni. Coraz bardziej popularne staje się żeglowanie, także z Niemiec do Polski - nawet z Dortmundu na Mazury. A nasz Zalew Szczeciński, czy pojezierza mogą być rajem dla miłośników tego sposobu spędzania czasu. "Szlak Wodny Berlin - Szczecin - Bałtyk", o którym wspominałam wcześniej, to jeden z produktów, którego celem jest stworzenie szlaku wodnego obejmującego niemieckie kanały Hawela i Finowkanal, dorzecze Odry wraz z zalewami Szczecińskim i Kamieńskim, jeziorem Dąbie oraz licznymi wyspami. Jest to największy akwen w tej części Europy, przez który przepływają na Bałtyk liczne jachty z Berlina i Brandenburgii, a także jedyne połączenie wodne Berlina z Bałtykiem. Jedyna wodna droga z Berlina na Bałtyk. Nad Zalewem po stronie niemieckiej jest ok. 80 marin, po stronie polskiej zaledwie kilka i to w opłakanym stanie. Jest to także duża szansa dla Gryfina. Na Mazury przyjeżdżają ludzie z całego świata. Będąc tam koniecznie trzeba zaliczyć spływ Krutynią - jest to jedna z najważniejszych atrakcji. Pojechałam. Rzeczywiście uroczo i zapewne uważałabym, że jest to jedno z najpiękniejszych miejsc, gdybym wcześniej nie płynęła kanałami naszego Międzyodrza. Krutynia przy nich się chowa!!! Rzeczywiście w każdym folderze czyta się o unikalnych walorach przyrodniczych i w tym Gryfino nie odbiega od innych, ale niewielu wie, że osobliwością naszego Międzyodrza jest m.in. fakt, że przebywające w ciągu dnia po niemieckiej stronie żurawie punktualnie o godz. 17 przylatują tutaj na spokojną noc, że Dolina Tywy to prawdziwy skansen, w którym super atrakcją może być spanie na sianie, ciepły kanał - to raj dla wędkarzy, a pięknie położone jeziora dają błogi wypoczynek, szlaki rowerowe pozwalają na zwiedzenie szlaku granitowych kościołów, czy poznanie historii templariuszy, sprawdzenie się na polu golfowym, ... Takich i innych atrakcji jest u nas sporo. Tyle, że mieszkając tutaj tego niedoceniamy i nie umiemy "przerobić" tego na biznes. A pieniędzy z Unii Europejskiej na rozwój turystyki w najbliższej pięciolatce jest bardzo dużo. Maleńki Bałtów wymyślił sobie Bałtowski Park Jurajski Pobiedziska - skansen miniatur Goleniów ma Festiwal Hanzeatycki, a Wolin Festiwal Wikingów. My też możemy mieć coś swojego. Regalicki Wodnik to tylko punkt zaczepienia, tylko hasło (choć w całym świecie drugiego takiego nie ma), który ma być impulsem, bowiem pracując dzisiaj nad Wodnikiem, jutro napiszemy legendę o Krzywym Lesie, czy ożywimy "Monografię Gryfina", po to, aby na jej podstawie podjąć działania uaktywniające lokalną społeczność. Czym zajmowali się dawni mieszkańcy Gryfina? Jak to "przerobić" na atrakcję turystyczną? Pomysłów może być mnóstwo. Przecież Wolin, Goleniów i inni też od czegoś zaczynali. Już niebawem, w sierpniu światowy zlot żaglowców w Szczecinie "The Tall Ships' Races 2007", także szansa dla Gryfina. Niestety ten temat wydaje się zupełnie nieciekawy dla pana Tomka Milera Redaktora Naczelnego 7 Dni Gryfina. Tomek Miler - Wto Maj 08, 2007 10:01 [ Już niebawem, w sierpniu światowy zlot żaglowców w Szczecinie "The Tall Ships' Races 2007", także szansa dla Gryfina. Niestety ten temat wydaje się zupełnie nieciekawy dla pana Tomka Milera Redaktora Naczelnego 7 Dni Gryfina. Temat fantastyczny - jak wykorzystamy te regaty. Poproszę Panią o konretną odpowiedź. Czy odbędą się u nas jakieś imprezy towarzyszące? Czy w jakikolwiek sposób promujemy Gryfino na TSR'07 aby przyciągnąć tu jakiegoś turystę? Co mamy mu do zaoferowania, oprócz noclegów w zatęchłych apartamentach pensjonatu Czepino? Nie wiem, jak rozmawiać z kimś kto twierdzi, ze ja byłym przez ostatnie lata przychylnym Henrykowi Piłatowi. Nie mam absolutnie żadnego pojęcia. Mogę tylko zapytać - a co Pan zrobił żeby było lepiej??? Żeby dyskusje pchac do przodu - zapytam PN o coś takiego. Wszyscy wiemy, że priorytetem jest zbrojenie terenów (zakładam że z terenami przemysłowymi pomoże nam Szczecin, z drogami województwo i jakoś to będzie) budowlanych. Chce aby mieszkańcy Gryfina mogli kupić sobie ładny kawałek ziemi i rozpoczać budowę (co będzie miało niebagatelny wpływ na lokalną gospodarkę). Czy zdaniem PN nawet inicjatywa mieszkańców i części radnych jest w stanie spowodować to, że HP i jego podwładni przygotują odpowiedni projekt, zdobędą dofinansowanie z UE i zabezpieczą wkład własny w budżecie. drobny - Wto Maj 08, 2007 11:51 Podoba mi się propozycja Pawła Nikitińskiego. Jak ludzie chcą coś zmienić mogą próbować. Jak radni nie przegłosują ich prawo, ale w następnych wyborach to My będziemy dominowali, My ich rozliczymy. Świetny pomysł, cenna inicjatywa, nic tylko korzystać i przestać biadolić, że nie ma tego, tamtego, czy innego. Idzie nowe to mi się podoba. Uffffffffffffffff Speedy - Wto Maj 08, 2007 13:45 Rozwój turystyki także może dać zatrudnienie tysiącom osób, bez budowania fabryk, a uaktywniając mieszkańców. Jakoś w Gryfinie cieżko to sobie wyobrazić. Nie leżymy nad morzem. Ani w górach. Swoją drogą ciekaw jestem czy ktoś robił tzw. "pomiar ruchu " turystycznego Regalicą? Ile małych turystycznych jednostek pływających przepływa w SEZONIE. A może lepiej zainwestować w infrastrukturę ścieżek rowerowych np. do Szczecina i połączyć ją ze ścieżką rowerową w sąsiadującym Mesherinie. Kto jechał trasą rowerową z Mesherina np. do Schwedt albo dalej, ten wie jak powinna wyglądać ścieżka rowerowa. To co mamy w Gryfinie to jakaś parodia. Zresztą wcale nie ma sie co dziwić że Gryfiniacy bardzo często "na rower" jadą do Niemiec. W weekendy trasę tą przemierza kilkuset cyklistów. Często w grupach klilkunasto i więcej osobowych. Gdzie ludzie po 70tce wcale nie są rzadkim zjawiskiem. Artur - Wto Maj 08, 2007 14:25 W końcu ciekawa dyskusja, aż miło się włączyć. Po pierwsze to nieprawda że w Gryfinie nie ma ludzi z ciekawymi pomysłami. Jest jich mnóstwo. Tylko że należy dac im szanse ich realizacji. Kto to może zrobić? Ano nasze władze. A one niestety sa głuche na jakiekolwiek prozycję poza swoimi własnymi. Nie ma sensu rozmawiać o rozwoju turystyki w Gryfinie. Bo niby co Gryfino ma do zaproponowania turystom? Dobrego kebaba? Turyści sami nie zawitają do nas. Wiemy co jest potrzebne - baza hotelowa, udrożnienie parku krajobrazowego. I co. Kiedy od ponad 4 lat próbuje namówić przy każdym budżecie Radę do tego żeby inwestować w plany zagospodarowania przestrzennego to słysze po co, ludzie przecież chcą remiz strażackich. Tak wygląda rzeczywistość. Kolejne przykłady tego jak marnujemy szanse. Jak wieleki były problemy ze strony dyrekcji parku przy otwarciu przejścia granicznego. Kiedy zjawił się inwestor i zaproponował kupno nieruchomności przy Lagunie to jedyne czego chciał to paln zagospodarowania, żeby wiedział co on tam może wybudowć. Czego mi brakuje. Ano takiego własnie działania Burmistrza. mamy teren przy Lagunie więc inwestujemy w plany i mówimy, że może tam powstać hotel a nastepnie promujemy taką ofertę. W całej Polsce jak grzyby po deszczu powstają obiekty SPA tylko nie w Gryfinie które dzisiaj ma idealne warunki przy Lagunie do tego żeby takiego inwestora poszukiwać. Nie szukamy wielkiego inwestora, to przynajmniej twórzmy warunki rozwoju small biznesu. Ale też nic w tym kierunki się nie robi i nie bedzie się robić. jest duzo osób, które z chęcią by otworzyły swoje małe firmy w Gryfinie, tylko gdzie? spróbujcie znalkeźć lokal usługowy za przyzwoite pieniądze. Paradoksem jest to w centrum gryfina znajduje się nieruchomość kompltenie nie wykorzyustana a idealnie nadajaca się na mini centrum handlowe. Czy coś z tym się zrobi - nie bo po co? Przecież tak jest dobrze, przecież wystarczyło że Burmistrz powiedział że jego wizja gryfina to wizja miast usług. Tylko gdzie te usługi mają się mieścić? Turystyka tak. Tylko co z tego że mamy park. Jak go zobaczyć, gdzie można wypożyczyć kajak, jak wejść do parku, jak się tam poruszać? Ot podstawowe problemy. Ale cóż mamy demokrację, mieszkańcy gminy wybrali. Niedługo gmina zaciągnie nowy kredyt - 2,7 mln na budowe nowego sztucznego boiska, kolejne sztuczne boisko powstanie w Radziszewie. Więc nie narzekajmy, mamy to co chcieliśmy - mieszkańcy wybrali i tyle. Do końca kadencji nic ważnego się nie stanie. Nie miejcie złudzeń. w obecnym stanie prawqnym, Gmina rzadzi Burmistrz. rada ma bardzo mocno ograniczone pole działania. Można podejmować niewielkie inicjatywy ale nie zmusi Burmistrza do myślenia perspektywicznego. Jak to zmienić - może bierzmy przykład z Francuzów - 85% poszło do wyborów, a u nas ........... Ale jest promyk nadziei. Niedługo w Goleniowie, poliocach zabraknie ludzi do pracy, więc może inwestorzy sami spróbują zapukać do drzwi Gryfina )) ja już nie mam żadbnych złudzeń. Jak się nie zmieni pokolenie u władzy to nic nowego się nie zdarzy. Konto_usuniete1 - Wto Maj 08, 2007 15:45 Czy zdaniem PN nawet inicjatywa mieszkańców i części radnych jest w stanie spowodować to, że HP i jego podwładni przygotują odpowiedni projekt, zdobędą dofinansowanie z UE i zabezpieczą wkład własny w budżecie. Pan też lubi żartować? ja4r - Wto Maj 08, 2007 18:35 To ja jestem jednym z tych ,co by wzruszyli ramionami Ja już biegałem ,latałem za innymi ,starałem się coś robić ,pomagać ,gdzieś mówić "tak ,ja jestem z Gryfina ,a obok jest taka miejscowośc Szczecin ,może Pan słyszał" ,konkursy i inne duperelki - i nic ! Zero !Null ! Plecy to mnie już od poklepywania bolały To teraz już mnie wali ,czy te Gryfino umrze ,przeżyje ,czy będzie reaktywacja ,czy sprzedamy go Niemcom za kilkanaście milionów złotych .Nie będę udawał ,że mnie interesuje ,czy coś zrobią ci radni czy nie - bo wiem ,że nie .18 lat mieli ,żeby coś zrobić i zrobili chyba wszystko co się dało - Laguna ,chodniki ,ocieplenia i malowanie bloków .Widocznie więcej nie można . Pogódźmy się ,że Gryfino stanie się "sypialnią" Szczecina . Ja już się szykuję do sprzedaży nerki ,żeby sobie mieszkanie w Poznaniu kupić Albo po maturze chociaż na rok wyjadę - może Niemcy się otworzą ? Nie wiem ... Arek_elektryk - Wto Maj 08, 2007 19:12 Pogódźmy się ,że Gryfino stanie się "sypialnią" Szczecina Juz jest i to od dawna. Zeby tu bylo lepiej, musi sie poprawic w całej okolicy, zwlaszcza w Szczecinie. No chyba, ze w Gryfinie powstaloby kilka tysiecy miejsc pracy. Ale jak na razie, nie zapowiada sie na to. Na zbawienny wplyw turystyki na rozwoj miasteczka tez nie ma co liczyc. Ile pieniazkow zostawi kilkunastu eNeRDowskich zroweryzowanych emerytów dziennie? A ile zarobimy na kilkunastu żaglówkach tygodniowo? Tomek Miler - Wto Maj 08, 2007 19:42 Życie to nie bajka, trzeba cisnąć. Nie lubię już naszego narzekania. Chciałbym, żeby ludzie którzy mają jakieś pomysły zrealizowali choć część z nich. Przemek zrobił kino na poziomie, choć z władzą nie jest za pan brat. Elementy miękkie - sport, kultura, klimat pubów nie zależą od burmistrza. To jak będziemy się tu czuli - zależy od nas samych, niezłą imprezę można rozkręcić w dream teamie czy tkmie, a już na pewno na strzelnicy na przykład czy na plaży Jednak sprawy infrastruktury - dróg, działek, terenów itp to już tylko władza. Moim zdaniem radni z uporem maniaka powinni powtarzać jak mantrę te hasła na sesjach. Marecki - Wto Maj 08, 2007 20:02 Wszyscy narzekaja A mi sie tu podoba, choc co prawda perspektyw duzych nie ma i pewnie bede musial emigrowac w inne rejony. Ale moze kiedys wroce Na razie nigdzie w kazdym razie nie wyjezdzam. Kultury w miescie jest duzo co prawda, ale niestety wiekszosc nie trafia w moje wybredne gusta. Mamy Dni Gryfina, wieeelka majowka (slabe tego roku swoja droga), mamy GDK i liczne kola zainteresowan, ba, nawet trzy grupy filmowe, teatry, cos sie dzieje non stop! Szkoda tylko ze tak malo rytmow HH w naszym miescie... Gryfino umiera? Nie, to tylko chwilowy zastoj . Moze cos sie ruszy, most nam ladnie odremontowali )) PS. A jak ktos wspomnial powyzej - nasze kebaby nie maja sobie rownych:) P. Nikitiński - Wto Maj 08, 2007 21:00 Ja już mam gdzieś co sobie myśli Henryk Piłat. Bardziej interesuje mnie co myśli Kowalski zwlaszcza jeżeli ma konkretne pomysły. Jak betonowy BBS z sojusznikami zechce to wszystko uwali a Twoja rola Tomek, żeby to uczciwie ocenić i opisać. Gryfino należy do Mieszkańców a nie do Henryka Piłata czas najwyższy to pojąć. Arek_elektryk - Wto Maj 08, 2007 21:21 Jednak sprawy infrastruktury - dróg, działek, terenów itp to to warunek konieczny, ale nie wystarczajacy. Trzeba by cos zrobic z obciazeniami podatkami. Inwestycje musza byc opłacalne. Pytajnik - Wto Maj 08, 2007 21:38 Życie to nie bajka, trzeba cisnąć. Nie lubię już naszego narzekania. Chciałbym, żeby ludzie którzy mają jakieś pomysły zrealizowali choć część z nich. Amator - Wto Maj 08, 2007 21:42 Ile pieniazkow zostawi kilkunastu eNeRDowskich zroweryzowanych emerytów dziennie? A ile zarobimy na kilkunastu żaglówkach tygodniowo? Jest to cytat "arka elektryka".To jest rasowe pojmowanie robienia interesów "prawdziwego Polaka"-bez żadnych inwestycji i najlepiej z dnia na dzień! Jak możesz negować to że NRD-owscy rowerzyści i parę żaglówek nie przyniesie korzyści materialnych i medialnych,jeśli tu nie ma warunków do tego,żeby oni właśnie mieli gdzie przyjeżdżać i zostawiać te swoje "dukaty".Nie mamy ścieżek rowerowych,przystani żeglarskich,hoteli,a wystarczy przypatrzyć się na inne miasta,które nie mają takich walorów turystycznych jak my,a dają sobie w tej materii o wiele lepiej radę niż my! My mamy poprostu włodarzy do "bani". Arek_elektryk - Wto Maj 08, 2007 21:59 Amator - jesli wyrywasz z kontekstu, to chociaz postaraj sie porzadnie te cytaty wklejac Pytajnik - Wto Maj 08, 2007 23:15 Gryfino należy do Mieszkańców a nie do Henryka Piłata czas najwyższy to pojąć. Niektórzy z tą drugą opcją się już pogodzili i całkiem dobrze sobie żyją. Wystarczy się rozglądnąć a towarzystwo wzajemnej adoracji ukarze się w pełnej krasie. Czasem zdaje mi się,że używanie określenia moje miasto jest nadużyciem. Trzeba sprawdzić u rzecznika patentowego czy nazwa ta nie jest zastrzeżona dla pewnej grupy osób władających niepodzielnie Gryfinem. [ Dodano: Wto Maj 08, 2007 22:29 ] Konto_usuniete1 - Sro Maj 09, 2007 00:35 ZEDO na którym stało Gryfino, przykreciło śrubkę. Że tak będzie zwracaliśmy uwagę wcześniej. Teraz wszystko się wali, a Pan Burmistrz spadł z fali. Chciałem zakupić jedną małą flagę Unijną, aby powiesić przy Urzędowej tablicy z Godłem Gryfina. Koszt pewnie około 30zł. Usłyszałem nie ma pieniędzy. O naszą Biało-Czerwoną wywołałem kolejne powstanie. Wygrałem!!! Gmina i PUK uratowani / na razie/ przed koktajlami Mołotowa. Może znajdzie się jakiś sponsor? Pawulon - Sro Maj 09, 2007 01:07 Odezwie się teraz moja sportowa dusza. Myslę, że rozwiązaniem kłopotów mogłoby być zainwestowanie w sport. Przykład - mamy druzynę w 2 lidze piłki ręcznej. Czyli lepiej, niż nieźle. Miasto powinno przejąć klub, stworzyć infrasktrukturę, władować kasę w nowych zawodników i pomagać, jak tylko się da. Sukcesy wtedy same przyjdą. Już sam awans do estraklasy, to świetna reklama dla miasta i wielka szansa na rozwój. Ogłosić poszukiwanie sponsora, a przy umiejętnej pracy rządu <robią tak w wielu miastach!!!> nie byłoby to zadaniem niewykalnym. A sponsor, to wielkie pieniądze, może budowa domów towarowych (gdy trafi się na kogoś, jak Antoni Ptak), może korzyść innych dochodowych rozwiązań... Do naszego miasta przyjeźdzaliby kibice z całej Polski, gralibyśmy z bardzo znanymi drużynami, a to szansa sama w sobie. Jedno jest pewne - najpierw trzeba zainwestować, żeby potem spijać piankę. Miodek - Sro Maj 09, 2007 08:09 Mhm, z taką halą jaką mają ci piłkarze ręczni to zapomnij. drobny - Sro Maj 09, 2007 08:12 Po rządami Piłata nie oddałbym Gminie nawet dziurawej skarpety Speedy - Sro Maj 09, 2007 09:17 Turystyka tak. Tylko co z tego że mamy park. Jak go zobaczyć, gdzie można wypożyczyć kajak, jak wejść do parku, jak się tam poruszać? Ot podstawowe problemy. Artur. Ciekaw jestem ilu mieszkańców Gryfina oprócz wędkarzy zna Park Krajobrazowy. Za miedzą jest to Park Narodowy który mogą podziwiać setki turystów. Monopol na wypożyczanie sprzętu pływającego ma chyba Zespół Parku. A ja po prostu chciałbym zaprosić kliku znajomych wybrać się na Międzyodrze, wyporzyczyć kajaki etc... Jeśli mamy zamiar traktować Park Krajobrazowy jak atrakcję turystyczną to musimy upowszechnić i ułatwić dostęp do tej atrakcji. Jeśli tego nie zrobimy to przestańmy rozprawiać o walorach turystycznych Parku Krajobrazowego. Konto_usuniete1 - Sro Maj 09, 2007 09:34 Jeśli tego nie zrobimy to przestańmy rozprawiać o walorach turystycznych Parku Krajobrazowego. Jak to? Park Krajobrazowy nie ma walorów. Oczywiście, że ma. Jego największą atrakcją są zarządzający Parkiem. Pawulon - Sro Maj 09, 2007 11:42 Mhm, z taką halą jaką mają ci piłkarze ręczni to zapomnij I dlatego trzeba najpierw wydać pieniądze, żeby potem je zarobić. Zresztą piłka ręczna to tylko przykład, ogólnie sport, to jedna z możliwości sprawnego rozwoju Miasta w wielu województwach biorą odpowiedzialność za finansowanie klubu, opłacenie boiska na siebie, poszukując jednocześnie sponsorów i dobrze na tym wychodzą wszyscy. A dlaczego nie miałoby być tak u nas? Konto_usuniete1 - Sro Maj 09, 2007 11:56 A dlaczego nie miałoby być tak u nas? Bo u nas potrzeba najpierw bogatych sponsorów. Ja ich nie widzę. Ile Pawełku powinni stracić żeby zarobić? oldtimer3 - Sro Maj 09, 2007 12:16 dziwie sie dlaczeego taki sponsorowany Hermes nie moze kupic 3 lodki i 3 kajaki turystyczne i wypozyczac je do plywania na godziny /np po miedzyodrzu/.a moze ktos otworzy taka wypozyczalnie na kei Hermesa choc watpie,to moje obcym wstep wzbroniony.a 70% nadbrzeza kanalu hermesa jest wolne!!!! [ Dodano: Sro Maj 09, 2007 12:19 ] Flux IV Waza - Sro Maj 09, 2007 13:32 Wszyscy wiemy, że priorytetem jest zbrojenie terenów (zakładam że z terenami przemysłowymi pomoże nam Szczecin, z drogami województwo i jakoś to będzie) budowlanych. Chce aby mieszkańcy Gryfina mogli kupić sobie ładny kawałek ziemi i rozpoczać budowę (co będzie miało niebagatelny wpływ na lokalną gospodarkę). Tomek, masz narzędzie, aby ten temat mocno posunąć do przodu. Jak rozmawiam z ludźmi to większość z nich nie ma nawet świadomości, że w Gryfinie mają powstać trzy osiedla domków jednorodzinnych. Skoro nie wiedzą - to jest problem z informacją na elementarnym poziomie. Jeśli więc są już plany tych osiedli to zamiast dołować, że Gryfino umiera, lepiej np. wrzucić na pierwszą stronę hasło: Mieszkańcy chcą kupować działki na nowych gryfińskich osiedlach !!!! W środku plany tych osiedli + artykuł o tym co trzeba zrobić w aby tą sprawę ruszyć do przodu. Do tego opublikować opinie ludzi i przedstawić skalę problemu. Jeśli jest to priorytet to może i warto zacząć zebrać podpisy od mieszkańców. Nie bardzo rozumiem np. to, że powstał komitet na rzecz obrony kamienia, a nie powstaje np. jakaś dynamiczna akcja na rzecz uzbrojenia i adoptowania tych terenów. Sheep - Sro Maj 09, 2007 13:34 Kanu znajdujące się w posiadaniu Parków Krajobrazowych są ponoć udostępniane każdej zainteresowanej osobie nieodpłatnie, po wcześniejszym uzgodnieniu terminu wypożyczenia. Koszt kajaka turystycznego dwuosobowego z wiosłami i kapokami wynosi ok. 1500zł. Na początek wystarczyło by 5 takich kajaków. Czyli koszt wyniósłby ok. 7500zł. Najlepszym miejscem na stworzenie takiej wypożyczalni jest albo przystań żeglarsko-kajakowa za basenem albo OWiR przy plaży. Wiem, że trener z sekcji kajakowej nie jeden raz próbował uzyskać pieniądze potrzebne na kupenie odpowiedniego sprzętu i otworzenie wypożyczalni przy sekcji. Z jakim skutkiem – widać (a raczej nie widać). Flux IV Waza - Sro Maj 09, 2007 14:06 Wiem, że trener z sekcji kajakowej nie jeden raz próbował uzyskać pieniądze potrzebne na kupenie odpowiedniego sprzętu i otworzenie wypożyczalni przy sekcji. Z jakim skutkiem – widać (a raczej nie widać). Tomek Miler - Sro Maj 09, 2007 16:55 Tomek, masz narzędzie, aby ten temat mocno posunąć do przodu. Jak rozmawiam z ludźmi to większość z nich nie ma nawet świadomości, że w Gryfinie mają powstać trzy osiedla domków jednorodzinnych. Skoro nie wiedzą - to jest problem z informacją na elementarnym poziomie. Jeśli więc są już plany tych osiedli to zamiast dołować, że Gryfino umiera, lepiej np. wrzucić na pierwszą stronę hasło: Mieszkańcy chcą kupować działki na nowych gryfińskich osiedlach !!!! W środku plany tych osiedli + artykuł o tym co trzeba zrobić w aby tą sprawę ruszyć do przodu. Do tego opublikować opinie ludzi i przedstawić skalę problemu. Jeśli jest to priorytet to może i warto zacząć zebrać podpisy od mieszkańców. dzieki, fajnie czasami usłyszeć normalny tekst, zamiast tego, że za mało jadę po Piłacie już wiem o czym napisać w przyszłym numerze [ Dodano: Sro Maj 09, 2007 17:10 ] Pawulon - Sro Maj 09, 2007 17:42 Bo u nas potrzeba najpierw bogatych sponsorów. Ja ich nie widzę. Ile Pawełku powinni stracić żeby zarobić? Nie od razu ich potrzeba. Powtarzam - jest wiele miast, które sponsorują swoje kluby, bo wiedzą, że to przynosi im wiele korzyści. o części z nich pisałem wcześniej. A na klub pierwszoligowy prędzej czy później będzie miał chrapkę jakiś biznesmen. A jeżeli nie, a masto będzie potrzebowało pomocy, to zgadać się mogą mniejsi biznesmeni i jakoś pociągną ten wózek, póki nie zaczną zarabiac na klubie. Tak jak w Pogoni Szczecin Nowej. Ja nie wiem ile powinni stracić, żeby zarobić, ale Ci, którzy zajmują się tym od lat, dobrze wiedzą, że jest to opłacalny interes. Bo kto uwierzy, że wszyscy pchają się tak do sponsorowanie sportu, bo to ich wielka pasja??? oldtimer3 - Sro Maj 09, 2007 17:45 moze i trener sekcji kajakowej sam tego nie zalatwi,ale odczego u licha tzw OWiR-zgrzybialec ze mnie ale inni pamietaja jak za komuny OSIR mial taka wypozyczalnie.Na boiska wywala sie w tym miescie ogromna ilosc kasy tylko rwa stoja caly tydzien puste!wyrazkie widac ze albo taka wypozyczal;nia jakiegos durnego utrzednika bawi albo za malo z yego powodu splendoru-i co niby nalezaloby poswiecic przy otwarciu- co innego stadion ,otwarcie blyskotliwe bylo a VIP-y glowy pochylaly pod kropidlo [ Dodano: Sro Maj 09, 2007 17:51 ] Speedy - Sro Maj 09, 2007 18:16 Dodano: Sro Maj 09, 2007 17:10 ] Hmmm jest zapotrzebowanie, są plany, są tereny. Ale wiem, że ostatecznie gdy zapytam o to, kiedy będzie uzbrojenie - nie otrzymam konkretnej odpowiedzi Obawiam się Tomek, że odpowiedź może i byś otrzymał. Ale z wykonaniem byłoby podobnie jak w przypadku powrotu KAMIENIA Sheep - Sro Maj 09, 2007 20:01 Oldtimer3 ja również uważam, że najlepszym miejscem na taką wypożyczalnię sprzętu wodnego jest OWiR. Położenie ośrodka jest idealne (blisko wody, blisko centrum miasta). Może trener kajakarzy nie jest do końca odpowiednią osobą do załatwiania tego typu sprawy (prowadzenie sekcji jest wystarczająco czasochłonne) ale i tak należy mu się uznanie, że chociaż próbował. Może pan Tomek zrobi mały wywiad z dyrektorem OWiR-u, jakie są jego plany w stosunku do ośrodka i czy jest w tych planach stworzenie wypożyczalni sprzętów wodnych. A wracając do haseł typu "Gryfino bliżej Odry". Rok temu odbyły się zawody "Smoczych łodzi". Impreza jak na pierwszy raz była udana. Zainteresowanie zawodami też nie najgorsze. Pamiętam jak pan Kuduk przy wręczaniu pucharów mówił o zakupie takiej smoczej łodzi przez gminę. W tym roku nikt już nawet nie wspomina o organizacji tych zawodów a co dopiero o kupnie łodzi. Bożena - Sro Maj 09, 2007 23:50 Żeby w Gryfinie coś zmienić na lepsze, to nie tylko należy naciskać na Burmistrza, ale przekonać i zachęcić mieszkańców do projektu. Jednak najpierw trzeba mieć pomysł. Tomek Miler - Czw Maj 10, 2007 13:21 Pani Bożeno! Ale ja pani od początku tłumaczę - że w Gryfinie nie ma przedsiębiorców z branży! i dlatego idea - choć słuszna, bo zysków z turystyki Pani nie musi mi tłumaczyć - jest ciężka do przeprowadzenia. Qrcze, chyba zna Pani naszą gazetę i wie o czym piszemy. Proszę przeczytać nasze maile - przecież tłumaczyłem - jak tylko coś będzie się działo w Gryfinie - to to opiszemy. Myśli Pani, że gdybym przedstawił zyski z turystyki w gazecie, to nagle w Wełtyniu powstało by 20 gorspodarstw agroturystycznych??????? oldtimer3 - Czw Maj 10, 2007 17:07 wiem ze jeden ze znanych organizatorow żeglarstwa w szczecinie p.Zbigniew Jagniatkowski zlozyl p Burmistrzowi wizyte w tej sprawie-moze p. Pilat uchyli rąbka [ Dodano: Czw Maj 10, 2007 17:11 ] Konto_usuniete1 - Czw Maj 10, 2007 22:03 Panie Tomu, ja już nawet nie myślę, ja już wiem na pewno, że sojusznikiem rozwoju turystyki w naszej gminie z pewnością Pan nie jest i na pomoc z Pana strony nie mam co liczyć. Zresztą nie tylko ja jestem tego zdania. Pani Bożeno! Nie tylko w tej sprawie. Żałuję bardzo, że Gardno nie posiada żadnych walorów turystycznych - no może jedynie Kościół. Nie mamy jezior, terenów pod rekreację. Pani Lucyna prowadzi co prawda małą stadninę koni z ujeżdżalnią, lecz jest to właściwie obiekt zamknięty, chociaż ostatnio nasze dzieciaki bardzo garną się do koników i mają jej pozwolenie. Być może jeśli wybudowana zostanie S-3, powstanie jakiś kompleks wypoczynkowo - hotelowy, ale na terenach mojego Sołectwa to raczej przemysł. Chociaż w niedalekiej przyszłości jedna rodzina nie wyklucza uruchomienia ośrodka turystyczno wypoczynkowego. Warunkiem jednak jest oddanie S-3. Pamiętam o Pani ofercie. Gardno jest otwarte na każdą inwestycję i tak długo jak będą tworzyły się jakieś możliwości, chcący inwestować w turystykę otrzymają pomoc. Pawulon - Czw Maj 10, 2007 23:34 Gryfino - pacjent jest w śpiączce, ale w każdej chwili może się obudzić. A może by tak zorganizować młodzieżową radę miejską? Nie wie ktoś przypadkiem, jak można coś takiego zorganizowac i czy mogłoby to mieć racje bytu? MY wzielibyśmy już sprawę w swoje ręcę... oldtimer3 - Czw Maj 10, 2007 23:39 troche zaskoczyla mnie wypowiedz .p Bozeny o niemoznosci wlaczenia sie organizatorow w imprezy towazyszace zlotowi zaglowcow-poniewaz wiekszosc z nich jest na urlopach/sic!/.No coz -wielki to bląd ze nie uzgodnili planu urlopow,plan wiadomo swieta rzecz moze za kolejne 10 lat przy kolejnym zlocie nastapi upragniona korelacja.A swoja droga wiadomo ze szczyt turystyki sezonowej przypada w zimie-wtedy mozna sie wykazac Bożena - Pią Maj 11, 2007 00:23 troche zaskoczyla mnie wypowiedz .p Bozeny o niemoznosci wlaczenia sie organizatorow w imprezy towazyszace zlotowi zaglowcow-poniewaz wiekszosc z nich jest na urlopach/sic!/. Proszę dobrze przeczytać moją wypowiedź - nie napisałam, że nie mogą się odbyć imprezy towarzyszące, czy że się nie odbędą z powodu urlopów. Napisałam "jeśli więc nawet nie będzie imprez towarzyszących w Gryfinie, choć oczywiście fajnie byłoby gdyby takie były (jednak nie zapominajmy, że jest to okres urlopów dla większości organizatorów). A to chyba różnica. Być może będą, jednak ja na chwilę obecną takiej wiedzy nie posiadam, ala ja nie mam patentu na wiedzę. [ Dodano: Czw Maj 10, 2007 23:43 ] Konto_usuniete1 - Pią Maj 11, 2007 00:55 Gryfino - pacjent jest w śpiączce, ale w każdej chwili może się obudzić. A może by tak zorganizować młodzieżową radę miejską? Nie wie ktoś przypadkiem, jak można coś takiego zorganizowac i czy mogłoby to mieć racje bytu? MY wzielibyśmy już sprawę w swoje ręcę... Nie wiedziałem, że to do mnie. Zaskoczyłeś mnie i nie Znając troszkę Ciebie? Ale nie mam pomysłu jak to zorganizować. Wątpię, aby władze gminy zgodziły sie na dobrowolne oddanie chociaż na jeden dzień decyzji w ręce młodych. Nie mieliby po co wracać. Pierwszą waszą decyzją byłoby rozwiązanie Rady i zwolnienia naczelnych. A tak poważnie, trzeba zacząć od programu, dokonanie rozdziału budżetu. Pomysły na inwestycje i EURO dofinansowania. Określenie priorytetów i masę innych spraw. Może faktycznie kilkoro takich jak ty spróbowałoby "pobawić się". Chciałbym zobaczyć wyniki takiej pracy. Alternatywna Rada Młodych dla Rady Gminy? Cholernie ciekawe. Pawulon - Pią Maj 11, 2007 01:00 W wielu miastach Polski funkcjonują takie rady, ale jak to zorganizować niestety nie znalazłem. Ale chyba zajmują się trochę mniej poważnymi rzeczami, niz pan wymienił, co nie znaczy, że NIEWAŻNYMI. Może to naprawdę nie jest głupi pomysł i ktoś zainteresowałby się na tyle, żeby... Konto_usuniete1 - Pią Maj 11, 2007 01:06 W wielu miastach Polski funkcjonują takie rady, ale jak to zorganizować niestety nie znalazłem. Prędzej Radni podniosą sobie diety niż zgodzą na taki projekt. Ale poszperaj jeszcze to na coś trafisz. Bożena - Pią Maj 11, 2007 01:32 A może by tak zorganizować młodzieżową radę miejską? Nie wie ktoś przypadkiem, jak można coś takiego zorganizowac i czy mogłoby to mieć racje bytu? Może znajdziesz coś tutaj ? albo tutaj oldtimer3 - Pią Maj 11, 2007 03:01 dziekuje za komentarz-wydawalo mi sie ze w gminie z okazji zlotu zaglowców przedyskutowano pewne realne propozycje udzialu Gryfina /na miare mozliwosci /w tej imprezie sadze jednakze ze ze wzgledu na krotki okres czasu jaki pozostal do imprezy dyskutowanie mozliwosci jest lekko poniewczasie.Pozatym podkreslam jeszcze raz-gryfino z pewnym niezrozumialym uporem odwraca sie od Odry.deklarowana aktywnosc jest tylko pozorna czego dowodem jest np. ominiecie gryfina przez Flis.Sama orkiestra dęta na nadbrzezu z tej okazji nie wystarczy.To raczej powinien byc objaw pwenej mentalnosci mieszkancow-no ale cóż ,nic jej do tej pory nie pobudza-bo chyba nie Rybaczowka ,bez obrazy wlasciciela [ Dodano: Pią Maj 11, 2007 03:08 ] Joanna - Pią Maj 11, 2007 05:59 Gryfińskie kłopoty z przekonaniem władz gminnych nie są odosobnione. Z uznaniem pisałam o Wolinie i starosłowiańskiej osadzie. Ale http://www.gs24.pl/apps/p...REGION/70510025 Sądzę, że jednak rola gazety lokalnej jest istotna w prezentowaniu i przekonywaniu społeczności lokalnej (w tym władzy samorządowej) do różnych inicjatyw. Bożena - Pią Maj 11, 2007 23:03 Właśnie wróciłam z pierwszego dnia Pikniku nad Odrą. Mimo bardzo mokrej pogody impreza odbywa się. Odbył się także study press z udziałem m.in. dziennikarzy ze Szczecina, Stargardu, Goleniowa, Świnoujścia, Warszawy, Niemiec ..... Pan manadżer projektu p. kapitan Marcin Raciborski w czasie rejsu przybliżył uczestnikom szczegóły organizacji imprezy. Podał także informację, którą być może zainteresują się lokalni żeglarze. Istnieje bowiem możliwość włączenia się małych jednostek w eskortowanie dużych przybyłych na finały żaglowców. Osoby zainteresowane mogą zgłaszać się bezpośrednio do organizatora: Urząd Miasta w Szczecinie, tel. 091 42 45 992 e-mail: regaty@um.szczecin.pl www.szczecin2007.pl oldtimer3 - Sob Maj 12, 2007 07:29 p.Bozeno/przepraszam za familiarnosc/,a moze by tak zaprosic do gryfina jakas fajna jednostke zaglowa np Baltic Lady -to 20 metrowy ,chyba kecz ,ktory powinien przejsc pod mostami .Realnosc tej propozycji mozna potwierdzic poprzez kontakt ze zwiazkiem zeglarskim w Szecinie.A moze kpt Raciborski wskaze jakas atrakcyjna jednostke ktora moglaby pokazac sie w Gryfine-czywiscie koszty nalezaloby uwzglednic,jak rowniez mozliwosci techniczno-nawigacyjne. PanRysio - Sob Maj 12, 2007 19:39 Czym się objawia ta "fala niechęci"? Dla mnie to jakiś temat zastępczy. Zawsze się narzeka, zawsze się z rozrzewnieniem wspomina czasy młodości i twierdzi, że wtedy było lepiej. A niech wyjadą te marudy, będzie lepiej. clash - Pią Maj 18, 2007 08:59 http://www.paiz.gov.pl/in...b4c7c7de644d37b Czego brakuje na tej mapce? Jest w Szczecinie, jest w Policach, jest w Stargardzie i oczywiście że w Goleniowie. Ja sie nawet zgodze z tym że Gryfino nie miało tak dobrej renty położenia jak Goleniów, ale np. Police nie mają dużo większej , a moze i gorszą (obecnie dojazd tam z kraju mozliwy tylko przez centrum Szczecina). Ale ze wszystkich miast otaczających Szczecin tylko w Gryfinie nie ma parku przemysłowego lub technologicznego. Dajmy szansę wrócić emigrantom do Gryfina. Ściągajmy kapitał duży , ale dajmy też rozwijać sie kapitałowi lokalnemu (małemu , co najwyżej średniemu). Dlatego inkubator przedsiębiorczaości , współpraca z uczelniami szczecińskimi, może coś zmienić. Teraz pojawia się szansa. Gryfino musi przejąć jakieś funkcje o charakterze metropolitalnym. Żeby nie stało sie miastem w którym wykszatłcony człowiek może znaleźć prace tylko w urzędzie, albo szkole (urząd nie może buć przechowywalnią znajomytch i krewnych królika), trzeba dać mozliwość startu nowym pomysłom. Bywalec - Pią Maj 18, 2007 16:32 "Turystyka - Wspólna Sprawa, w nim przyłączenie się do grupy partnerskiej "Szlak Wodny Berlin-Szczecin-Bałtyk" Szanowna Pani Bożeno, czy mogłaby Pani tu na forum naświetlić lub wskazac źródło informacji gdzie mozna dowiedziec sie wiecej na temat tej grupy partnerskiej "Szlak Wodny Berlin-Szczecin-Bałtyk"? Jakie regiony i miejscowości, oprócz Berlina, Szczecina i Świnoujścia, obejmuje ta gupa partnerska. Gdzie Szczecin planuje zlokalizowac główną marine na jeziorze Dąbie, czy w mieście na Odrze Zachodniej, blizej Wałów Chrobrego? Gdzie Gryfino mogłoby zlokalizować swoja marinę? Czy ta grupa partnerska ma jakieś wspólne projekty? Czy program "Turystyka - Wspólna Sprawa" ogranicza sie tylko do róznego rodzaju szkoleń i pogadanek z dziedziniy turystyki? Pomysł na Gryfino w ramach szlaku wodnego Berlin- Szczecin- Bałtyk - Pozwolić zbudować przy moście centrun handlowe, na miejscu po budynkach PEC, gdzie teraz jest jakiś parking i kilka garazy. - Zburzyc budynek w którym mieści się Rybaczówka, najbardziej obciachowa wizytówkę Gryfina w basenie Bałtyku. - Przygotować pas terenu pod budowe najdłuzszego deptaka nad Regalicą od przystani rybackiej przy ul. Słowiańskiej do okolic CW Laguna, - Oddać nieodpłatnie w wieczyste użytkowanie przybrzeżny pas gruntów nad Regalicą, przyszłym inwestorom, bez względu na ich narodowość i obywatelstwo. Należy wyburzyć i pobudowac na nowo cały pas nad Regalicą - zostawiłbym tylko Lagunę. Żyby to zrobic trzeba stworzyć porzadny projekt zagospodarowania tych terenów, projekt z wizją - bez smazalni ryb z płyt pilśniowych lub w blaszanych kontenerach, tylko szkło i aluminium, high technology. Nie bać się uzycia buldożerów i pił motorowych. Wystapić o środki finansowe do funuszy unijnych i do inwestorów prywatnych, nie żadając od nich łapówek i zatrudnienia krewnych. Bożena - Pon Maj 21, 2007 00:41 Pomysł na Gryfino w ramach szlaku wodnego Berlin- Szczecin- Bałtyk: .... Szlak Wodny Berlin-Szczecin-Bałtyk zaliczyć raczej należy do projektów "miękkich". Jego głównym celem nie jest budowa nabrzeża, czy stawianie marin. Duże inwestycyjne projekty przygotowuje Urząd i z tego co wiem nabrzeże będzie (podobno wcale nie w tak bardzo odległej przyszłości). Projekt realizowany jest w ramach Zachodniopomorskiego Szlaku Żeglarskiego. Nie mi decydować o kształcie i skali tych inwestycji. W tej materii mam do powiedzenia tyle co każdy przeciętny mieszkaniec Gryfina. Wspomniany przeze mnie Szlak Wodny Berlin-Szczecin-Bałtyk jest w pewnym sensie uzupełnieniem Zachodniopomorskiego Szlaku Żeglarskiego. Jego ideą jest stworzenie, zebranie oferty: atrakcji, wydarzeń, imprez znajdujących i odbywających się na Szlaku, po to, żeby płynący tym szlakiem turyści czuli potrzebę zatrzymania się i skorzystania z tych ofert - zatrzymania się także w Gryfinie. Celem Szaku B-Sz-B jest połączenie turystyki wodnej z turystyką lądową (pieszą, rowerową ...) na całym szlaku (mapka) zarówno po stronie polskiej jak i niemieckiej. Działanie w takim systemie pozwoli na wspólną promocję, co sprawi, że każda oferta nabiera innego wymiaru. I tak np. wyśmiewany przez p. Tomka Regalicki Wodnik, z wydawać by się mogło nic nie znaczącej postaci, stać się może świetną atracją w ponadregionalnym produkcie turystycznym (tak jest odbierany przez naszych partnerów z grupy), np. "poszukując Wodnika" (wprowdzając nutę ciekawości, tajemniczości, przygody) można pokazać Międzyodrze, Dolinę Tywy, jeziora, ... - pomysłów może być sporo, oczywiście jeżeli mieszkańcy będą chcieli wykorzystać tego potwora, jako swego rodzaju atrakcję. Festiwal Miejsc i Podróży "Włóczykij" - to super wydarzenie, dla którego z pewnością warto przyjechać do Gryfina ... Pewne atrakcje i wydarzenia już mamy. Warto o nie zadbać, pielęgnować je i promować. Jeśli tych ofert i atrakcji będzie trochę więcej i będą ciekawe, to będzie po co zatrzymać się w Gryfinie. A o to wszak chodzi. Arek_elektryk - Sob Wrz 15, 2007 23:31 Rok temu odbyły się zawody "Smoczych łodzi". Impreza jak na pierwszy raz była udana. Zainteresowanie zawodami też nie najgorsze. Pamiętam jak pan Kuduk przy wręczaniu pucharów mówił o zakupie takiej smoczej łodzi przez gminę. W tym roku nikt już nawet nie wspomina o organizacji tych zawodów a co dopiero o kupnie łodzi. Dziś startowałem w takich zawodach w Berlinie. Kiedy u nas bedą? Queen Crimson - Nie Wrz 16, 2007 03:26 Co powiecie - o powiecie ( gryfińskim ) ? HIP HOP GRYFINO..Z pokolenia na pokolenie..Sentencja squad.. Gryfino prawie odcięte od świata - problemy z Neostradą czy nowy tygodnik polityczny ostoi się na rynku gryfińskim? Historia taboru kolejowego ktory byl eksplatowanyw Gryfinie Trasa kolejowa Gryfino - Szczawno - Chwarstnica ... Bądż regionalnym patriotą i zagłosuj na Gryfino ! samochodowe przejście graniczne w Gryfinie ? Propozycje na Dni Gryfina 2006 Gryfińskie piesze szlaki turystyczne Gryfiński obóz pracy Hetman Czarniecki w Gryfinie!!! Emigracja z Gryfina: tak/nie & komentarze. Dni Gryfina 2005 Muzyka w gryfińskich uszach :-) Zbieranina wypowiedzi z grup dyskusyjnych - Start Linki, |