|
Necro02 - 2008-09-04, 23:51 Jak sama nazwa wskazuje oto specjalny temat do komentowania nowych chapterów "Naruto". Zachęcam do wypowiadania się i chwalenia lub krytykowania aktualnych wydarzeń dziejących się w mandze. Kto wie, może ktoś zechcę napisać "juniorka" ;-) Ponadto przypominam że niestety nie wolno zamieszczać linków do skanlacji "Naruto" więc pilnujcie się :] Tori - 2008-09-05, 23:30 W zasadzie można coś popisać o największej porażce mangowo-komiksowej miesiąca (mimo że ten sie dopiero zaczął). Szczerze to po lekturze poprzedniego chapa miałem nadzieje, że Kisiel nie pójdzie po "najmniejszej linii oporu", ale niestety poszedł. Ale może od początku: [str. 1] Sasuke otwiera "Atomowe Oczko" (no sorry, ale naprawdę z jakimiś atomami mi się ten jego MS kojarzy), Ósemek obrywa i zaczyna się fajczyć. [str. 2] No OKi, to jeszcze ujdzie, tylko dalej to miałem nadzieję, że znajdzie jakiś sposób, żeby ogień jednak ugasić (bądź co bądź jest Ośmioogoniastym i jak dotąd wymiatał), a ten co? Wlazł do wody, płonie dalej i panikuje w najlepsze, przy okazji robiąc zadymę po okolicy [str. 3-4]. A dalej mamy coś, co mnie zupełnie rozwaliło. Karin obrywa Amaterasu [5 str.]. a Sasuke nagle "przypadkiem" odkrywa, że mając dwa "atomowe oczka" jest w stanie wyłączyć Czarne Ognie[ str. 6-7]. No naprawdę akurat wtedy, kiedy to było najbardziej potrzebne i dzięki temu Ósemek sie nie sfajczył, tylko można go było przetachać do Tobiaszka [10 str.]. Krótko mówiąć jestem zawiedziony. Naprawdę można to było na wiele lepszych sposobów rozwiązać, a tak... Autor poszedł po najmniejszej linii oporu... Szkoda... Na szczęście jest jeszcze coś, co sprawia, że chapter jednak nie jest kompletnie tragiczny (a jeden panel sprawia, że chap można nawet za interesujący uznać). Po pierwsze dwa ziomki przyglądające się walce i ich końcowy text: "Raikage nie puści tego płazem" [11 str.], co pozwala sądzić, że do Wielkiej Zadymy w Konoha może sie dołączyć ktoś niespodziewany, lub że Tobiaszek może mieć niespodziewanych gości (ewentualnie na ekipe Saska napadnie ktoś nim do Tobiego dotrą). Zaś po drugie, co mnie w sumie najbardziej zaciekawiło w tym chapie to ciąg dalszy treningu Naruciaka i jego text: "Może teraz będę mógł..." [14 str.] Taaa... Czyżby chodziło o to, że będzie w stanie używać RasenShurikena (byłoby miło xP)? Inne opcje, to "that jutsu" (bo skoro po tak długim czasie Sasek sie doczekał, to czemu nie Naruto), oraz kontrola Kjuba na poziomie czterech ogonów i więcej (pomijam texty o "nie poleganiu na Kjubowej czakrze"). W każdym razie nowe teorie fani mogą tworzyć i jest fajnie. Podsumowawszy chapter wypadł słabo, fatalnie zakończona walka, która aż do najnowszego chapa prowadzona była całkiem przyzwoicie. I nie mam tu na myśli tego, że Sasek dostawał baty, raczej to, że w poprzednim chapie wyglądało na to, że wreszcie zaczyna do niego docierać, że praca zespołowa jest najważniejsza, a nie zabawa w "Mściciela", a tutaj... Chociaż z drugiej strony Karin uratował, a to już coś. xP No i może jednak będzie cosik o tym w następnym chapterze. fekkupsko - 2008-09-06, 09:18 Tak mówicie, że zakończył tą walkę tak beznadziejnie, a co miał zrobić jeżeli cała czwórka była wyczerpana. Jedynie na co mógł pozwolić to wygrana jednej z stron ostatecznym ciosem. Takie moje skromne zdanie. Dobrze aby Naruto zmądrzał po dobrej lekturze. Tori - 2008-09-06, 09:42 No wiesz, zwykle w sytuacjach "Dobra Drużyna Dostaje Baty i Zaraz Dednie", pojawia sie jakieś wsparcie (Sasek vs. Gaara, Banda z Konohy vs. Piątka Dźwięku, Team 10 vs. Hidan & Kakuzu itd.) i szczerze mówiąc liczyłem teraz na coś podobnego (np. wparowanie tych dwóch ziomków co walkę obserwowali), a tu niestety Kisiel znowu zrobił z Saska megapałercza który wszystko sam potrafi załatwić. Taaa... A potem sie ludzie dziwią, czemu jakieś 90% fandomu nie lubi Sasuke... No ale to już dyskusja na inny temat. Itaru - 2008-09-06, 13:25 Przyznam, że chapter i mnie rozczarował. Próbowałem uzasadnić tak szybkie rozstrzygnięcie walki wielkimi rozmiarami demona (przypuszczalnie, gdyby przeciwnik był mniejszy trudniej byłoby wykorzystać potencjał Amaterasu). Uzasadnienie bądź, co bądź wyjątkowo kulawe... ale nie lubię, kiedy nagle technika okazuje się istnym Armagedonem... Zachowanie bestii było pokrótce zrozumiałe, aczkolwiek trochę nieporadne i rozjuszone. Walka ogółem do gustu mi nie przypadła. Sasuke obrywa, zostaje zregenerowany, wstaje walczy dalej. Po chwili znowu obrywa, ponownie zostaje zregenerowany, wstaje, chce walczyć dalej. Takie to żmudne i banalne. Poza tym, Uchiha okazuje się być wybitnie słabym, podobnie jak jego cały team. W przeciągu tak długiego okresu czasu, nikt z nich nie pokazał niczego zachwycającego, poza... Juugo. Jedyny, który w miarę możliwości usiłował sprostać wyzwaniom. Nie spodziewałem się tylko, że osoba o TAKICH umiejętnościach i właściwościach ciała, nie będzie posiadać żadnego "asa w rękawie". Mistrz Mishimoto zaskoczył mnie wielokrotnie w ostatnich tygodniach... niestety nie było to zaskoczenie miłe. Do Karin zastrzeżeń mieć nie mogę, bo jest ona wojownikiem typowo pasywnym, ale wizualnie jej pieczęć nie wygląda zajmująco... takie powielanie nudnych schematów. Suigetsu tylko raz użył jakiegoś dziwnego, obronnego Jutsu, a w pozostałych scenach leżał i zdychał w postaci kałuży. Wodny chłopiec robił wrażenie, kiedy Sasuke wyciągał go z komory w laboratorium... ale dlaczego nie pokazał żadnej wybitnej techniki NinJutsu? Żadnego majestatycznego TaiJutsu? Pomijam fakt, że po ostatnim natarciu powinien być martwy. To, co zaprezentował dziedzic Sharingana to po prostu tragedia. Okazuje się, że bez pieczęci Orochimaru Sasuke jest bezbronny i gdyby nie Mangekyou pokonany zostałby niemal na samym początku. W walce z Deidarą pokazał klasę... w walce z Itachim również. Szkoda, że zabrakło jej teraz! Wygrana całkowicie niezasłużona. Rozumiem, że przeciwnik był silny, ba!, bardzo silny - ale po tak dobranej ekipie, i co należy podkreślić - po zmyślnym i pomysłowym przywódcy drużyny, spodziewałem się znacznie bardziej emocjonującego widowiska. Necro02 - 2008-09-06, 15:14 Chapter taki sobie, jedynym plusem jest pojawienie się książki Jiraiyi no i oczywiście to że to już koniec walki. Zakończenie walki z Hachibi było okropne, wyglądało to tak jakby Kishi nie miał pomysłu na tą walkę. Podobnie jak w walce z Itasim, Sasuke rozwala przeciwnika praktycznie jednym ciosem. Miałem nadzieje że "demonowa powłoka" uchroni naszego rapera przed Amaterasu (przynajmniej w pewnym stopniu zatrzyma tą technikę). W końcu otaczała go chakra demona, ba zapewne jednego z silniejszych demonów. Co do samej walki to styl walki Hachibi mi się spodobał ^^ Koleś wymiatał, ale najwyraźniej już minęło jego 5 minut bo wątpię aby go uratowali rozwalając Sasek Team. Chociaż przyznam ze padł bym ze śmiechu jakby specjalnie go zabili aby Akatsuki nie dostało demonka Cóż szkoda że Hachibi po tym co pokazał tak szybko padł od techniki którą Sasek dostał całkiem za darmo. Teraz o najciekawszym wątku pokazanym w tym chapterze. Szczerze nie spodziewałem się tego że zobaczymy w mandze pierwszą książkę Jiraiyi, a napewno nie tak szybko. Ciekawe jak to pokaże Kishi. Pewnie jak zwykle pójdzie na łatwiznę i zobaczymy jakąś krótką rozmowę z której i tak nic nowego się nie dowiemy lolek - 2008-09-06, 15:33 Sasuke otwiera "Atomowe Oczko" (no sorry, ale naprawdę z jakimiś atomami mi się ten jego MS kojarzy) Mnie też to kojarzy się z atomami, nareszcie komuś kojarzy się z tym samym^^" bo to serio tak wygląda Itaru - 2008-09-06, 15:46 Może Namikaze Minato? A nie jest to przypadkiem książka opisująca losy sławetnego wojownika, zwanego Naruto? Ta sama, która podsunęła Namikazo pomysł nadania synowi imienia głównego bohatera powieści. Kishimoto nie zawsze idzie po najprostszej linii oporu. Historia i perypetie Itachiego najlepiej ilustrują zawikłane tajemnice, które Mistrz stopniowo przed nami odsłaniał. Potem dowiedzieliśmy się jeszcze, że Madara jest Mizukage, co było kolejnym zaskoczeniem. Najwięcej wątpliwości budzą wciąż słowa Tobiego... wierzyć w nie, czy też nie? Moim skromnym zdaniem intryga była zaplanowana genialnie, i nikt nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Zobaczymy jak dalece posuną się pomysły Masashiego sonrisa - 2008-09-06, 18:42 Ale narzekacie...;p Mi się tam czapter podobał tak w miarę, czyli podobnie od dłuższego czasu..no niestety ale tak zawsze sie dzieję w takich długich seriach, że walki stają się coraz mniej ciekawe.. bo jak ogólna fabuła może trzymac poziom dłużej, to z walkami tak nie jest... w momencie kiedy sa wprowadzane po raz pierwszy hiper-ekstra techniki, od razu wiadomo że żadna walka nie będzie już taka sama, jak te wcześniejsze... No bo, wprowadzono nam ama które od razu było powiedziane że pali wszystko, wprowadzono kirin które tez miało od razu zabijać, FS, TS itd... więc jedynym możliwym sposobem na przezycie będzie unik, unik się raz udaje, a innym razie nie..więc sądzę że większość walk powinno szybko się kończyć jeżeli ataki są tak silne... Co do walki Saska.. ja nie wiem czego wy oczekiwaliście? że zginie? oczywiste było że nie.. dostał po tyłku tego oczekwało dużo osób(a sasek de facto każdą walkę wygrywa wymęczając się...troche schematyczne , ale chyba bardziej realistyczne od walki Team Konoha-Kakuzu ) wracając do walki. cały Taka prezentował się wyjątkowo słabo, to fakt..ale walczyli przecież z 8ogoniastym...więc ta różnica musiała być widoczna..A Sasek niby osłabiony wciąż po walce z itachim...pomimo że sporo czasu już chyba minęło od walki...no ale nie każdy zdrowieje następnego dnia... A rozwiązanie z ama? powiem tak, liczyłam że Sasuke dostanie swoje własne techniki MS, bo kiedyś ktoś (DusKy) usilnie wciskał mi że każdy MS ma swoje techniki .. no i to pewnie byłoby ciekawsze..no ale już po genjutsu mocno przypominającym Tsukiyomi, stawało się prawdopodobne że żadnych nowych technik nie zobaczymy ... A czemu ama musiało rozwalić 8? bo było powiedziane że wszystko spala, i jedyną szansą był szybki unik..a że 8 nie wiedział co to ama, to nie wiedział jak się bronić(próba ochrony wodą)...imo głupio by było gdyby śmiercionośna technika nie zrobiła nic 8... to by był dla mnie zonk..tu się jednak Kishi trzyma tego cow cześniej powidział (może technika jest przesadzona, ale większości wczesniej to nie przeszkadzało, kiedy była używana przez itachiego).. Sasuke mógł załatwić 8 na poczatky wypalając ama, ale: -wtedy byłby krzyk, że emo-king pokonuje 8 z palcem w 'pupie' -nie chciał zabijać 8, dopiero gdy zobaczył że nie mają szans ot tak schwytać 8, postanowił bronić team i ratować własne i ich życia, niż zdobywać demona..No i kwestia gaszenia ama... że nie umiał się posługiwać MS, a tu od razu gasi..a co było powiedziane na samym początku?? że właśnie użytkownicy sharingana zyskuja nad nim kontrolę właśnie w najgorszych okolicznosciach(Sasek: zabicie klanu, walka z haku i wizja przegranej/śmierci), więc kiedy bardzo chciał uratowac karin musiał odkryć jak się ama gasi...choć to ze Karin przeżyła..to lipa..straszna lipa.. jeżeli ama tak szybko pochłania wszystko to powinna spalić karin, albo chociaż jej noge , no i Sasek by się zetknął ze śmiercią..może też by wtedy dojrzał troche... Ogólnie to walka mnie nie zachwyciła, ale też nie rozczarowała, tak tam średniawka , chociaż wielki + za pracę zespołową, bo po co Sasek zakładał Hebi/Taka, skoro sam walczył...- za dwukrotne leczenie Sasuke.. panowie oglądający walkę, intrygujący '?' co zrobi Raikage..ale myśle ze taka ucieknie, bo przecież nie są w stanie walczyć, a ciekawy może być wątek jak do konohy dociera informacja, że Sasuke jest w Aka, i pokonał 8jinjuriki... Później Naruto..jakoś dla mnie nic ciekawego..nie podoba mi się jak pokazany jest jego trening.., chociaż nastepny chap z ksiązką powinien być ciekawszy To chyba tyle ;] NeCia - 2008-09-08, 09:18 Jestem zawiedziona tym chapem, powiem szczerze. Liczyłam na to, że Sasuke będzie się musiał bardziej potrudzić. Było rzeczą jasną i zrozumiałą, że młody Uchiha wygra tę walkę, bo jakby mogło być inaczej <czyt. on zawsze zwycięża>, ale, że tak szybko i banalnie ?! Znów Kishi, jak to zawsze czyni, kreuje naszego pięknookiego na superbohatera... No szkoda, szkoda, bo mógł potrzymać nas w napięciu trochę dłużej a nie tak BANG !!! uciąć akcje w najmniej kreatywny sposób. I jeszcze to jago cudowne odkrycie - jak włączą sobie oba oczka to płomyczki umiem gasić Hehe Chętnie bym tu jeszcze rozwinęła moją myśl na temat tego, że ogóle Sas wszystko ma podane na tacy, to dzięki Orochimaru kiedyś stał się taki silny, teraz dzięki bratu, ale to już nie dotyczy chapa... A co do Naruciaka to faktycznie ciekawe co miał na myśli mówiąc "Może teraz będę mógł..." . Pożyjemy, zobaczymy co będzie mógł nas Drogi Uzumaki I ta lekturka Ji... No fajnie, że Kisiel rozpoczyna jakieś nowe wątki, można snuć domysł, debatować co też się teraz okaże, czego nowego się dowiemy. To chyba specjalnie, żeby zająć nas czymś innym <czyt. spekulacjami dotyczącymi książki Ero senina lub myśli Naruto> a nie biadoleniem na temat banalnej walki młodego posiadacza Sharingana. RelenaXX - 2008-09-10, 19:39 Moje podsumowanie ostatnich chapów : XD dawno tego nie robiłam . Doszłam do wniosku zresztą nie ja jedna że akcja w mandze jak i w anime się troche przedłuża . ale to nie pierwszy raz . W nowych chapach Sasuke trochę dostał od Osmio-ogoniastego . Nawet musiał ssać chakre od Karin , która jak wiadomo już jest tak pogryziona na ciele że tylko twarzy brakuje żeby i tam była pogryziona . Niestety boski sasuke wychodzi cało dzięki swojemu czarnemu ogniu który pokonuje potwora . Jak dla mnie to troszkę żałosne jest że zostaje on pokonany przez taki ogień . To ciekawe czy pokonał by on tak samo Kyuubiego??? No chyba że Itachi dał Naruto jakiś anty atak . Tymczasem Naruto ćwiczy u boku żaby;-) Nie powiem ze to też mnie już troche nudzi . Nie mogę się doczekac rezultatów treningu;P Jak ktoś pamięta Dragon Balla , to wie że Songo też u Kaito (po śmierci) trenował podobnie , czerpiąc siłę z Natury . jak dla mnie ten motyw już jest tak stary że aż dziwie się że Pan Kishimoto go używa . Może brak mu pomysłu . Poza tym Naruto z tymi żabimi oczami wyglada okropnie . Ogólnie nowe chaptery nie przypadły mi do gustu jak stare . Czekam na poprawę ;-P Tori - 2008-09-12, 10:23 Jak można sie było spodziewać nowy chapter jest "przegadany", albo raczej niewiele się w nim dzieje.. Teoretycznie. Fragmencik historyjki i pokazanie reakcji Naruciaka na imię głównego bohatera, no całkiem fajnie to wyszło. Potem mamy retrospekcję z pogadanki Naruto i Jiraiyi o nienawiści międzyludzkiej i wzajemnym zrozumieniu, co w połączeniu z późniejszą gadką Saska daje nam jakieś 90% na to, że Naruto "uratuje" Sasuke, wyrwie ze szponów ciemności, odwróci od nienawiści, przeprowadzi na Jasną Stronę Mocy, blablabla... Heh, czyli prawdopodobnie będą sie lać w Konoha. Podczas walki sie dogadają ["Sasuke muszę ci coś powiedzieć, ja też straciłem rodziców." "Ty nie znałeś swoich rodziców młotku." 'Czwarty był moim ojcem, poświęcił swe życie dla wioski którą teraz ty chcesz zniszczyć, a na to nie mogę pozwolić" "Naruto ty mnie rozumiesz, wybacz mi" "Oczywiście że ci wybaczę Sasuke, jestes moim najlepszym przyjacielem" "Ale mizianie zostawmy na później, teraz trzeba pokonać Madarę i Akatsuki"... Taaa... Naprawdę niech to będzie trochę bardziej zaskakujące xP], a jak sie dogadają to potem Narut zjele Peina, a Sasek Madarę. A na koniec mamy gadkę Saska i Tobiego. Sasuś stwierdza że chce wytłuc wszystkich w wiosce, a gadkę o starszych to tylko na rzecz Węża, Sokoła, czy jak im tam, powiedział. No a potem jeszcze stwierdza, że jeśli Madara uważa go za "Głupiego dzieciaka kierującego sie emocjami, to niech tak będzie." No i super. Sasuś zdaje sobie z tego sprawę, że zachowuje się (albo raczej chce sie zachować) jak kompletny idiota. No to się chyba postęp nazywa. xP A na koniec mamy wpienionego Raikage, tylko pytanie gdzie on polezie. Skoro jeden z ninjów szpiegował Sasa i spółkę, to prawdopodobnie będą wiedzieć, gdzie Akatsuki ma swoją siedzibę, więc albo wpadną z wizytą do nich, albo od razu zawitają do Konoha. Jeszcze jedna rzecz co mnie ciekawi, to gdzie Pein jest, bo prawdopodobnie już do Konohy lezie, tylko coś doleść nie może. xP Podsumowawszy z poprzednim chapem obecny jest dobry, ogólnie średni. Najlepsze jest to, że nie bardzo wiadomo co będzie za tydzień: Raikage, Naruto skończy czytać i wróci do treningu, Sasek wyruszy do Konoha, Pein przydrepcze do Konoha (byłoby miło xP). Bo mam nadzieje że ciągu dalszego gadki Tobiaszka i Sasuke to już nie będzie. Kniga - 2008-09-12, 10:49 Książka Ji-mana, to wyszło wg mnie bardzo fajnie ;)niby na razie nie wiele nam mówi, ale można być pewnym że to ta którą przeczytał Minato i po której nadał imię swemu dzieciakowi ;p Pewnie z resztą specjalnie przerwano w momencie "my name is...". Krótkie wspomnienia Naruciaka, też fajne: coraz bardziej zostają nam przybliżone relacje Dresa i Zboczka - coraz lepiej możemy zrozumieć rozpacz naruciaka po stracie swojego nie tylko nauczyciela ale przyjaciela, kogoś kto z powodzeniem zastępował mu rodzine. Niestety, biedak mógł się cieszyć namiastką rodziny tylko przez 3 lata... Dalej mamy... ekhm ekhm Potem zapowiedź kolejnej akcji, ciekawe co nam pokaże wnerwiony Raikage Ale jest jeden plus - nie jest nim madara ;p Ogólnie chapter lepszy zdecydowanie od poprzedniego, człowiek się aż tak nie załamywał czytając go ;p (bo na głupote sasuke już patrzę tylko z politowaniem ;] ) sonrisa - 2008-09-12, 11:23 Ogólnie- chapek średni, ratuje go rozmowa ji-naruto ...ale od początku: Książeczka ji- Naruto widac od razu wyobraża siebie jako głównego bohatera książki..fajnei wygląda..mógłby sobie tkaie ubranko sprawić..sama historyjka..ehm... no ... bajeczka o pokoju..heh...no ale odzwierciedla zdecydowanie charakter naruciaka.. normalnie byłaby to naiwność, ale bajka "Naruto" może się jeszcze skonczyc...'i żyli wszyscy długo i szczesliwie'..ble.. Wzruszenie Naruto, całkiem ok.. ale jak on wygląda na tym liściu...heh..nie lubie takich innych wymiarów ogólnie... I najlepsza scena chapka- wspomnienie rozmowy Naruto i Ji..i dobry tekst Jirai ze faktycznie nie rozumiał Orka...podobnie ma się rzecz z Naruto, chociaż własnie stracil Ji..a twoja bajka Tori jest żenująco głupia..no pierwszy raz u Ciebie widzę takie coś..heh.. A później Sasek oddaje hachibiego-ok.. Cofamy czas i gadka saska- heh..no zdeka głupio to wyszło...nie wiem czemu to ma służyć, czy po tym 'emotional ama' i wspomnieniu team 7, kishi chce dalej utrzymac saska jako tego zatraconego mściciela?żeby utrzymać tą jakąś nutkę niepewności, a na koniec- oo jaki zwrot akcji? 'a jednak saske dobry?...eee..bez sensu..szczególnie jak jest powiedziane że sasek chce wykorzystać Aka...więc tyle miejsca na gierkę uchihow? ale niektóre kwestie całkiem fajne.. bo w tym co mówi sasuke na pewno jest dużo jego własnych odczuć- no bo faktem jest że nie zrozumie go nikt kto nie stracił wszystkich których ukochał...- ale Sasuke na pewno nie będzie wybijał konohy..jak on wciąż nikogo nie zabił... Raikage- ee.. no strona z której nic nie wynika.. albo ja nie wiem co ma z niej wynikać.. Necro02 - 2008-09-12, 13:50 W końcu chapter ze średniego i nudnego zrobił się fajny i ciekawy Po namyśle to chyba szykuje się kolejna wojna między wiochami Znamy już większość przywódców... Konoha - Tsunade (cel ataku Madary) Suna - Gaara (sprzymierzeńcy Konohy) Wioska deszczu (kurcze nie znam orginalnej nazwy ) - Pein (pewnie szykuje się do ataku na Konohe) Kiri - Tobi/Madara/Mizukage (atak na Konohe) Kumo - Raikage (walka z Akatsuki?/sprzymierzeńcy Konohy?) Oto - Orochimaru/Kabutomaru? (walka z Akatsuki?/zniszczenie Konohy?) Pozostaje jeszcze Kusa (przywódcą Zetsu?) i Iwa. Tym oto sposobem można doprowadzić do wielkiej wojny. Ciekawe czy Kishi do tego doprowadzi i czy skończy się to wszystko na terenie Konohy Wracając do chaptera to fajny początek ^^ Chociaż zawsze starszego Naruciaka wyobrażałem sobie z dłuższymi włosami. Czapka kolesia z wioski sam-nie-wiem-jakiej mnie rozbroiła. Ale nie tak bardzo jak obsmarkana twarz Naruciaka i scena jak sobie leży na listku Później kolejna dawka wspomnień z Jiraiyą, tego się nie spodziewałem, naprawdę miłe zaskoczenie. Chociaż pokazane jest kolejne marzenie nie do spełnienia... Naruciak zadowolony wraca do czytania, ciekawe co tam nam wyczyta. Teraz z mniej ciekawa część chaptera, jednak doskonale pasująca do wcześniejszej części z Naruciakiem. Niby nic nowego nie wprowadza a jednak daje mi do zrozumienia że Sasuke nie ma żadnego planu i tylko we złości planował zniszczyć całą wioskę. Ciekawe czy po walce z Hachibi coś do niego dotarło i nie zrobi z siebie "psychopatycznego mordercy" Sasuke nie miał zbytnio powodu udawać przed Madarą, powinna mu starczyć bajeczka o zemście na Starszyźnie. To trochę psuje moje wyobrażenie pojawienia się Naruciaka już w zniszczonej wiosce... jakby tak było to by już nie miał do czego wracać Więc zadyma się powoli zaczyna. Swój udział w niej będzie miał sam Raikage, który według mnie zajefajnie wygląda. Co do Peina to znając Kishiego to może już zaczął atak na Konohe i nagle w następnym chapterze wezwą Naruciaka i nie poznamy dalszego ciągu książki juUnior - 2008-09-15, 13:30 W sumie bardzo chciałbym napisać szerzej o chapterach z walki z Hachibi'm i nowościach, ale po prostu nie mam czasu <chlip > Ale napiszę w skrócie: cała walka Team Taka vs Hachibi <tak, już nie napiszę Sasuke vs Hachibi, jego udział w walce jako pojedynku zakończył się, kiedy został dziabnięty mieczykami przez Killerbee xDxD> jest ogólnie rzecz biorąc i mówiąc: fajna <nie, nie zajebista :x> Wszystko było fajne: to, że Saske został upieprzony pare razy <w zasadzie dominował chyba tylko raz: Amaterasu .........>, że team Taka w końcu coś pokazał <i wg mnie nie mało, nie mało; nawet Karin kurde jednak do czegoś jest przydatna, a biorąc pod uwagę, że to podchodzi pod medic ninja, to walka z Sakurą mogłaby mieć miejsce w przyszłości..> i że Hachibi był zarąbisty - łącznie z jego zajefajnym releasem; myślałem, że będzie tylko ośmiornica, tentacle i te inne, a tutaj byczek z ogonami w postaci tentacli - ogólnie: hardkooor. Jedyny, i chyba tutaj wspominany mankament <i najpoważniejszy>: Amaterasu Co to miało być, cholera? Że pod wpływem emocji kurde Ama jest wzmocnione i załatwia 8-ogonowego? Żal.pl Po tym, jak Tsukuyomi odparował Hachibi, to pomyślałem: na Amaterasu też znajdzie sposób.. ale jednak Kishi chciał to załatwić po szybkiemu i kurde zrobił K.O. jednym ciosem.. Także ogólnie nie było źle prócz tej jedno-technikowej końcówki :x Nowy chap: ogólnie fajny, motyw z książką zajefajny - myślałem, że Kishi pokaże tylko tekst lub coś w ten deseń, a tutaj nawet pokazywał panelikami aktualna akcje xP <może chciał pokazać Naruta "przyszłości" xP>, retrospekcja z Ji-man'em piękna, a tekst Saska o wybicu całej Konohy - no ja nie wiem, ale wg mnie to totalny bulshit, aby zmylić Madara; gościu mi nie pasuje na kogoś, kto nawet przyOrochimaru nie mordował, bo chciał zabić jedną osobę; teraz, kiedy dowiedział się o Itachi'm, jego co najwyżej do zabicia goścmi powinni być 3 starcy i nikt więcej + ewentualnie właśnie Madara, który jest zły: pamiętamy, Sasek załatwił Ora, bo nie był mu potrzebny i był zły, a tutaj mamy Madare, gdzie Sasek już inaczej się zachowuje wobec niego - pewnie respekt przed jego siłą i doświadczeniem <wkońcu widział, jak Ama Itasia automatic nic mu nie zrobiło> więc pewnie gra tak przed Madarą, aby któregos dnia wbić mu w plecy .. sharingana xP No ogólnie chciałem powiedzieć, że nie chce mi się wierzyć, że Saske jest teraz pure evil - po prostu nie pasuje mi to do koncepcji jego postaci, którą przez ponad 400 chapów serwował nam Kishi, aż do 416 tyle btw. w tej chwili nie sądzę, że manga się szybko skończy - za dużo tego wszystkiego Kishi namnożył, nawet do akcji stworzył Raikage że tak powiem, brakuje jeszcze chyba z dwóch kage ewnetualnie i poznamy cały światek Konoha, łącznie z liderami. Czuję, że wielka zadyma może potrwać nawet 2/3 lata - po prostu nie widzę, by Kishi to zakończył na 500 chapie - JESZCZE 84 chapy na to wszystko? Jak dla mnie malutko xP Tori - 2008-09-19, 09:04 Chapater nr. 417: Okładeczka fajna, Raikage sie prezentuje i to jego "władcze" spojrzenie. xP Na początek co nieco o treningu Naruciaka. No tak, bez oleju już chłopakowi tak łatwo nie idzie. I w sumie dobrze, że Kisiel pamiętał o wytłumaczeniu, czemu to oleja w czasie walki nie można używać. Wyjaśnienie może i banalne, no ale sens ma. Potem mamy usprawnienie treningu i... No jak na starcie tego wszystkiego miałem skojarzenia z Star Wars to teraz mi sie Karate Kid kojarzy, co będzie następne? Mortal Kombat? Chociaż nie, tam chyba nie trenowali. xP W każdym razie niezły patent z tymi płytami na "kolcach". Tylko znając nadpobudliwość Naruciaka jakoś za długo na tych płytach siedział nie będzie. No na szczęście ma "pas bezpieczeństwa". Teraz mniej ciekawa część chaptera, chociaż... Wesoła Gromadka Saska sie zbiera w całość, heh czyli jednak i Karin i Suigetsu sobie przeżyli, no trudno, może następnym razem... A Sasuś jak zwykle kozak, że "on już mocy ośmioogoniastego nie potrzebuje, bo ma lepszą" i ZONK. Coś sie misiowi puszystemu z oczkiem dzieje. Hmm... Czyżby Kisiel sobie przypomniał, że od nadużywania MSa można oślepnąć i bardzo powoli Sasuke zaczyna odczuwać tego efekty? Niezbyt duże oczywiście, bo dopiero zaczął MSować, no ale coś już jest. Dalej standard - szpieg wyczajony przez Karin i rozwalony przez Sasuke i spółkę. No i znajomy już posąg z patrzałkami, gdzie Tobiaszek przytaszczył Ósemka i stwierdzil, że "teraz tylko trzeba na Peina czekać". Szczerze to miałem nadzieje, że na następnej stronie będzie pokazane co koleś wyrabia, że tak długo do Konohy lezie, ale nie, prezencja wiochy i... Raikage. No i text za którego już lubię gościa: "Więc czemu wiosce tak długo zajmuje wykończenie go?". Mowa oczywiście o Sasuke i miło wiedzieć, że jednak są jeszcze ludzie, którzy nie uważają Saska za nie wiadomo co stojące ponad prawem (czyli wiadomo - nawiałeś z wioski, to cię ANBU będzie ścigać, aż nie dedniesz). No i potem Raikage wzywa "oddział specjalny" (Samui Team), oraz... Ja to dobrze zrozumiałem, że on chce 5 Kage zebrać przeciwko Akatsuki? Bo jeśli tak to już nie mam wątpliwości, że (bardzo) powoli part 2 sie do końca zbliża, a i całkiem możliwe, że cała seria. A na koniec prezencja "oddziału specjalnego". Wesoła z nich gromadka trzeba przyznać i cosik mi sie wydaje, że walczyć też potrafią całkiem dobrze, czyli może być ciekawie. A następny czap to" "Przebudzenie" i cośtam o końcu treningu Naruto.. Hmm... Czyli co? Naruto polazł do żab, Naruto trenował u żab, Naruto wrócił od żab. To ja mam pytanie: Pein lezie przez wszystkie kraje z buta do tej Konohy, że jeszcze nie dolazł, czy jak? Bo wygląda na to, że faktycznie Narut sie wytrenuje i dopiero wtedy sie lać będą. No chyba że będzie wersja z Peinem w Konoha i Naruto sie o tym dowie i zdecyduje wrócić. No cóż, zobaczymy (albo i nie, bo z Kisielem różnie bywa) w next czapie. Obecny chapter bardzo dobry, dużo sie dzieje (w sensie dużo rzeczy pokazano) no i sie człowiek nie może doczekać na kolejny. Oby takich chapów więcej było. lolek - 2008-09-19, 12:47 Wg mnie chapter bardzo dobry na początek dalej trening Naruto, ale już w trochę innej formie, utrzymanie równowagi, Fukasaku dobry, utrzymał równowagę a jeszcze językiem chwycił Naruto^^ Co do oleju, można było się spodziewać, że będzie trudniej. Ale ciekawsze rzeczy dopiero dalej się działy^^ Suigetsu pływający sobie w akwarium jak syrena heh^^" już prawie był dead ale i tak najważniejszy jest miecz: "dlaczego zostawiliście mój miecz?!"^^" Sasuke biedaczek przemęczony, ręce mu się jeszcze trzęsą, zawroty głowy jakieś czy cuś? Zbytnio sobie pozwolił chyba heh^^ Potem Tobi: "Teraz musimy poczekać tylko na Paina" czyli Pain chce po prostu złapać 9T, nie chce niszczyć wiochy jeśli to nie będzie konieczne. Jak powiedziała ta babka, Jay został zabity albo wzięty do niewoli, w sumie nawet dobrze, że nie pokazali i pewnie nie pokażą jak Sasek z nim walczy, po pierwsze znowu byłoby jak Sasek walczy a po drugie pewnie załatwiłby go jednym atakiem jak to ma w zwyczaju, więc to by tylko zajmowało strony. No i Raikage, najciekawsze strony, już na wstępie tekst: "Czemu tak długo zajmuje wiosce (konkretnie Hokage) wykończenie go?" No cóż, to jest tylko Tsu ona siedzi za biurkiem, wysłała jednego Naruta a potem Saia i wsio^^ Potem mówi: "Spokojnie poradzili sobie z Hyuuga" Chodzi o jakiś incydent/sytuację w klanie, ale o co dokładnie? O to, że cuś tam kiedyś ojciec Nejiego jako, że był bratem bliźniakiem poświęcił się? Jeśli tak to po co teraz o tym Kishi wspomina? Potem kolejny fajny tekst: "Wyślij wiadomość do Konohy, zajmiemy się Sasuke Uchiha!!" Yeah Go Raikage, już go lubię, skopać tyłek Sasuke i patrzeć czy równo puchnie! Niech sobie nie myśli, że może bezkarnie łazić po świecie i atakować kogo chce! <przepraszam fanów Saska, ale nie mogłem się powstrzymać^^"> Raikge chce się spotkać z pozostałymi Kage w sprawie Akatsuki no no^^ Do akcji wkracza również nowy team - Samui, Omoi, Karui mam nadzieję, że pokażą coś ciekawego, szczególnie ta cycata panienka "-Uhh zesztywniały mi barki -To przez to, że masz takie duże cycki -Zamknij się i ruszajmy - powiedziała ta druga -Spokojnie, ty tego nie zrozumiesz, bo jesteś płaska jak deska" Necro02 - 2008-09-19, 17:26 Chapter zajefajny ^^ Mimo że pełno Sasuke i Kishi (narazie?) zrezygnował z wątku o książce Jiraiyi to chapter interesujący :] Naruciak kontynuuje swój trening. Nie no już myślałem że to prawie opanował a tu bez oleju prawie wszystko od nowa. Żeby się nie okazało że na tej całej górze łatwiej kontroluje się naturę i Naruciak będzie musiał dalej trenować gdzie indziej Za to Pan Żabka zafundował Naruciakowi nowy rodzaj treningu... teraz tylko czekać jak Naruciak z zawiązanymi oczami będzie łapał żabki Scena jak Fukasaku językiem łapie Naruciaka powala Istny Oro Teraz przenosimy się do "Sasuke Team". Suigetsu pływający sobie w akwarium to następne powalająca scena Fajnie że zostawili jego miecz, co to ma być za drużyna... Karin zmienia fryza, jak oryginalnie. Propo jeszcze ktoś ma wątpliwości ze Sasek chcę zniszczyć Konohe? Cieżko mi uwierzyć że Sasek nawet w myślach gra z Madarą Do tego spotyka go na to na co zasługuje. Prawdopodobnie traci wzrok ^^ Co jest nawet logiczne skoro ciągle używa MSa (nawet nie tylko podczas walki). Następnie panel z Akatsuki. Jednak Tobi najpierw czeka na pseudo lidera, czyli Pain nie zniszczy totalnie wioski. Ciekawe czy uda mu się dostać informacje gdzie przebywa Naruciak czy zrobi wielką zadymę ^^ No i na koniec Raikage. Co on taki zdziwiony że Uchiha jest w Akatauki Przynajmniej widać że jako JEDYNY myśli rozsądnie i będzie ścigał Sasuke. Ciekawe co zrobi Konoha na wiadomość od Raikage. Czyżby z tego powodu Naruciak przerwie trening i później trafi na Paina? Do tego Raikage chce zwołać zebranie Kage. Powodzenia bo Mizukage jest Madara heh Założę się że Naruciak w pełni nie ukończy tego treningu bo wcześniej poleci kogoś ratować. Może weźmie i użyje trochę tego oleju (wiem że wyparuje ale może będzie można go użyć przez chwile) bo to do niego pasuje On zawsze robi wszystko na swój sposób. juUnior - 2008-09-20, 15:16 Na początek co nieco o treningu Naruciaka. No tak, bez oleju już chłopakowi tak łatwo nie idzie. I w sumie dobrze, że Kisiel pamiętał o wytłumaczeniu, czemu to oleja w czasie walki nie można używać. Wyjaśnienie może i banalne, no ale sens ma. Właśnie! sonrisa - 2008-09-22, 00:55 co do chapterka ... tak sobie myslalam co napisać i za bardzo nie wiem..jak skonczylam pierwszy raz go czytac..pomyslam ze jest swietny..bo zostawil zniecierpliwienie co bedzie dalej..taa dawno tak nie mialam zebym po zakonczeniu jednego chapa nie mogła sie doczekać kolejnego ^^.. Ale jak już chciałam opisać szczegółowo to ...gdzieś ten zachwyt uciekł..no bo: -zaczynamy od treningu naruto...ee...no niby można poptrzec na naruciaka..ale juz ta żabą gębę widzieliśmy... pałkę też... :|..... nowa forma treningu...hehe..niezbyt odkrywcza..ale wynikająca z ich kultury poszukwiania równowagi tak mi sie wydaje..i w sumei fajnie wygląda..ale tak..mysle.....jak twardoglowy, nadpobudliwy ninja konohy ma pozostac nieruchomo?? w pelnej harmonii z otoczeniem?..przeciez to nie dla niego..ale pewnie mu sie uda.....pomysl z olejem..chyab ma nam pokazac ze naruto mysli, i jak przyjdzie co do czego to sie sprytem bardzo czesto wykazuje ;] -taka - wszyscy zyja..tego mozna bylo sie spodziewac..chociaz wolalabym zeby kirin zginela..nie dlatego ze jakos szczegolnie jej nie lubie, bo jest mi obojetna..ale tak byloby imo lepiej ;p... ale zyja...kłocą się jak zwykle a sasek w spokoju sie przyglada .. odp na pytanko suigetsu czy sasek dostanie 8.. nie wie.. i dobrze..widac ze zachowal tyle rozsadku ze wie ze nie ufa madarze .. a skoro mu nie ufa, to czy we wszystko uwierzyl? czy na prawde zamierza isc do konohy i ot tak puscic ja z dymem?/..nieee!!!>.dalej w to nie wierze ..nie chce w to wierzyc ;p..nie moj sasus ktory dalej pamiera t7 ;]. wiec dalej ufam w to ze sasuke owszem pomyslal ze moze zniszczyc konohe, co oczywiscie jest bzdura , no ale.. ale i tak pierw pojdzie pogaadac ze starszyzna by sie dowiedziec ich wersji wydarzen ..i ewent. wtedy puscic konohe z dymem :p.....Sasuke ma zawroty glowy..huhu..nie weim czy to slepota czy ta choroba co meczyla rowniez itasia.. no ale chlopak sie przemeczyl przeciez sotatnio..walka za walka..odpocznie i powinno byc lepiej ^^.. chociaz tak mi sie wydaje, ze slepota bedzie postępwoac aby sasuke byl zmuszony wziac oczy brata i zdobyl EMSa... -fajan jaszczurka..i nie ma jaszczurki ;p.. kolejnego peta mamy -raikage - swietny tekst co konoha wyprawia ze jeszcze nie zlapala saska...dobre pytanie..ale co moze robic hokage co sie dzieciakow slucha :|heh...juz nie moge sie doczekac jak raikage jej nagada ^^... i wspomnienie o Hyuuga ;]].. jee ..czyli kishi przypomina nam jeszcze jeden wystepek konohy..ktora jest wioską za ktora stoi tyle przekretow co w dzisiejszych czasach za niejednym rzadme na swiecie ;]...... spotkanie 5kage !!yee to jest to..jak juz wszyscy mowili..bedzie to jedna z najlepszych scenw tej mandze ^^.. chce to zobaczyc..juz to chce widziec !;] - i koncowka mi sie nie podobala..taa.. w przeciwienstwie do wiekszosci..nowa grupa nie przypadla mi do gustu... no to tyle... ;] juUnior - 2008-09-27, 18:15 Mnie ciekawi, jaki trening teraz Naruto sam sobie dał. Necro02 - 2008-09-27, 18:40 Pewnie nudno się ciągle powtarzać ale chapter zajefajnusi ^^ Po porstu jest w nim tylko to co chciało się od dawna zobaczyć. Naruciak ukończył trening Sennin Mode?! Nie no tego się szczerze nie spodziewałem... myślałem że wyruszy na Paina bez ukończenia treningu, a tu taka miła niespodzianka. Do tego Naruciak trenuje coś nowego?! Nie no Kishi naprawdę zaszalał Chyba chcę go przygotować do naprawdę porządnej walki. Trochę głupio się przynać ale pomyślałem tak samo jak juUnior (ubiegł mnie^^"). Pomyślałem tak już nawet jak Naruciak gadał o "zrobieniu czegoś' ale wydawało mi się to naprawdę mało prawdopodobne. Teraz to że Kishi nie pokazał CO Naruciak robi wydaje się naprawdę wymowne :] Niebawem Naruciak przetestuje RSa na Painie hihihi Teraz coś na co czekaliśmy, ale niestety nic to nie mówi. Chyba każdy czekał na to jak Konoha czegoś się dowie o Painie, a tu nic. Przynajmniej miło wiedzieć że nie śpią tam i nie zdązyli nic zrobić podczas gdy Naruciak opanował coś nowego Patrząc na sekcje zwłok jednego z Painów mam dziwne wrażenie że "on" nagle wstanie gdy Pain przybędzie No i na sam koniec nadejście Bólu Kishi musiał go nieźle opóźniać ale ważne że w końcu przybył :] Mam nadzieje że Kishi nie robi sobie z nas żartów i Pain pojawi się w kolejnych chapterach, a nie znów zniknie... bedril - 2008-09-29, 20:55 To wiadomo ze Naruto trenuje ukonczenie rasenshurikena , teraz dokonczenie polega na rzuceniu, przeciesz widac bylo szum jak przypierdzielil w skaly , tylko pewnie bylo to za malo , albo rasenshuriken sie dezaktywowal. Pein juz w Wiosce wiec bedzie walczyl z Tsunade i tsuande zginie choc szkoda , tylko mam pytanie kto go powstrzyma. Mi sie nasuwaja 2 teorie , choc moga byc glupie ,ale tez moga byc zupelnie inne . 1 Tusane walczy z peinem , pein zabija tsuande i bedzie troche oslabiony wtesy do akcji wkracza kakshi wlaczy ms'a robi technike kumoi peina wciaga i od ucieka bo wie ze z sharinganem nie ma zartow. Bo wie na co stac sharingan , bo oczywisice Madara go ma i nie raz pewnie widzial potege sharingana. 2 teoria glupsza to ze Naruto ja ksie dowei ze Pein zaatakowal Konohe skonczy szybko trening i wroci pokonac Peina. lolek - 2008-09-30, 00:21 Okładka - Naruto Wielka Stopa, prawdopodobnie ma symbolizować, że Naruto rządzi, w sumie coś w tym jest, bo serio się tego całego Trybu Pustelnika nauczył hehe Bosze jak ja czekam, żeby on skopał kilka tyłków żeby wreszcie nie był takim młotkiem^^ żeby pokazał SIŁĘ przez duże S! Dalej - Naruto w Hermit Mode, fajne oczka, zjednoczył się z Matką Naturą - gratz Dalej strona 10, zastanawiałem się nad tym panelem co to kurna jest? Pierwszy rzut oka wtf? Jakieś drzewa to są czy co bo tak dziwnie powyginane po tym co zrobił Naruciak, ale doszliśmy z pewną osobą do wniosku, że to są przeca te skały na których siedział Dalej Konoha, fajnie wiedzieć, że coś tam robią w sprawie ciał, ta laska zdziwiona czymś co tam zobaczyła pod mikroskopem, może coś odkryją i to im pomoże zniszczyć Paina Dalej wspomniany Pain pod murami wiochy Ciekawe jaką strategię obiorą czy się jakoś podzielą i zaatakują z zaskoczenia z różnych stron czy Pain stwierdzi, że jest taki pro i wszyscy wbiją się do Konohy razem^^ Wiadomo w kupie siła, kupy nic nie ruszy Podsumowując chapter bardzo fajny, można powiedzieć preludium, wstęp do właściwych wydarzeń, do tego co będzie się działo w Konoha Village no i nikt nie zauważył ZERO Sasuka Kniga - 2008-10-03, 10:12 Co za chapter! Fenomenalne, ta manga potrzebowała takiego "kopa" w akcji! Kishi pojechał po bandzie. Wreszcie Pain dolazł do Konohy, sieje spustoszenie że ho ho No i o nim samym też się dowiedzieliśmy czegoś niezwykle ciekawego: Sfera Zwierzęca, Sfera Duchowa, Sfera Demoniczna, Sfera Ludzka, Sfera Boska, Sfera Piekielna :shock: I wygląda na to że Sfera Ludzka potrafi wyciągać z ludzi dusze :shock: Coraz bardziej lubie Paina; respect dla pana K. za to jak wykreował te postać i jak ją prowadzi - majstersztyk. Dalsza część - pan Killerbee - yahooo! Co za wspaniała wiadomość że sie nie dał tak po prostu wyssać! Ciekawe tylko jakiego dopalacza będzie potrzebował sasuk żeby móc go prawdziwie pokonać eheheh... Cały chapter oceniam oczywiście na max, pomimo braku wiadomości od naruciaka Wygląda na to że znowu będe czytać to z ochotą a nie z przyzwyczajenia. Pacman - 2008-10-03, 10:14 IMO chap nieco skopany. Pain robi rozróbę, a Kishi nas przenosi do gadaniny Raikage z tym jego super teamem. I po cholerę nam to? Żeby się dowiedzieć, że byli szkoleni przez Bee? Jedyny plus to ujrzenie zdolności jednego z ciał Paina: wyciąganie duszy z ludka (ale i tak byli genini Liścia Paina rozwalą). no i się dowiedzieliśmy, że Bee miał dosyć rozkazów od braciszka i chciał dać nogę z wioski i tak. Dziwna - 2008-10-03, 14:14 A mnie tam Pein właśnie wkurza... ehh... denerwuje mnie ostatnio wszystko w tej mandze prawie... Normalnie cały ten Pein jest nieźle wkurzający... Tak jakoś mi nie podpasowała ta postać od samego początku... I tak jakoś głupio był rozpczety ten atak na wioskę moim zdaniem... Kij nie jestem dobra z angielskiego zbytnio... niech mi ktoś o co chodzi z tym Bee, że na końcu był pokazany jak gdyby nigdy nic, a wcześniej było, że tego potworka z niego wyciągają... Aaaa ja się pogubiłam No i o czym on tam gadał w ogóle.. O tym, że się cieszy, że może odejść w końcu i być sam czy cuś? Cholera serio kipo z moim angielskim...No i jeszcze walnął coś, że Sasuke był jego najmocniejszym przeciwnikiem? XDDD Necro02 - 2008-10-04, 17:35 Pierwsza połowa chaptera zajefajna ^^ Druga trochę słabsza ale i tak całość się świetnie prezentuje. Atak Paina na Konohe. Tak jak myślałem Pain se wejdzie do wioski i zrobi wielką rozróbę. Ciekawe jak zareaguje na to Tsunade i kiedy się dowiedzą kim jest napastnik i czego chcę. Przynajmniej dowiedzieliśmy się czegoś nowego o Painie, te wszystkie sfery, czyżby to było te 6 dróg rinnegana :] Ciekawy pomysł z tą barierą wokół Konohy. Przynajmniej wiadomo że ktoś zwykły nie może sobie od tak wejść do wioski. Teraz tylko ciekawe jak Czwórka Dźwięku weszła sobie do wioski po Sasuke. Czyżby nawet Orochimaru wiedział jak minąć barierę? heh Teraz druga, bardziej treściwsza część chaptera :] Raikage wysyła liścik do Hokage... czyżby było już za późno na jego plan zebrania kage? Cóż może Konoha wygoni Paina i potem kage się jakoś dogadają :] I tak chyba najlepszą sceną z tego wątku była zapłakana twarz Raikage Widać ze obaj bracia są ekhm specjalni. No i oczywiście co się dzieje u Akatsuki. Nie no scena z fałszywym ciałem Hachibi wymiata. Do tego mina Kisame i śmiech Zetsu. Tym razem Tobi się zabawił w Itasia swoim "..." Na koniec rozwiązanie tajemnicy sukcesu Hachibi. Przyznam że wcześniej nie czytałem spoilerów i myślałem że on jakoś uciekł w kryjówce Akatsuki a tu taka miła niespodzianka. Hachibi ukrywa się i pewnie planuje coś wielkiego. Jak miło wiedzieć że nie tylko główni bohaterowie potrafią myśleć i namieszać w fabule. Jego poprzednicy szybko padali i nie mieli udziału w fabule Nie umiem się doczekać najbliższych chapterów. Już od dawna nie byłem tak zainteresowany mangą :] Ciekawe co tam u naszego Naruciaka heh Dowiemy się tego dopiero podczas walki... Dziwna - 2008-10-05, 12:23 Haha ja nawet jak przeczytałam chapter to myślałam, że on uciekł z kryjówki, a on se to inaczej wykombinował XD Noo, ale musiałam kilka razy przeczytać by do tego dojść XD Hah, ale i tak mnie rozwalił Zetsu Jedna połówka: "Hahaha macka" Druga połówka: "nie śmiej się" Czy jakoś tak... normalnie lałam ze śmiechu A no i ósemka szczery do bólu był XD Jak gadał o tym rapowaniu... I widać, że oni to jak przyjaciele StrideR_40 - 2008-10-05, 17:13 moge tylko powiedziec ze chapter mnie Z-N-I-S-Z-C-Z-Y-Ł !!! tego bylo potrzeba tej mandze ;p w kocnu kiszonemu zaskoczyly tryby , swietny chapter juz nie moge sie doczekac jak dalej rozwinie sie akcja , dawno nie czulem takiej ochoty na nastepny chapter , Pain w koncu zaatakowal konohe i widac ze robi niezla borute okazalo sie ze killerbee to jednak megakozak i nie dal sie tak latwo pokonac , reasumujac _ naprawde swietny chapter , ze swietnym poczatkiem i dobrym zakonczeniem . Czekam na wiecej !!! juUnior - 2008-10-05, 19:19 Przynajmniej dowiedzieliśmy się czegoś nowego o Painie, te wszystkie sfery, czyżby to było te 6 dróg rinnegana :] Za pewne <3 myszka - 2008-10-11, 09:48 Mnie chapter bardzo się podobał Kakashi pojawia sie w odpowiednim momenecie... Mogło być już po Iruce gdyby nie on. Przez chwile nawet o tym pomyślałam. No i Hatake dostaje manto od Peina... Już mnie skręca jak pomyśle sobie o tej walce między nimi. Naruto ma niesamowita wyobraźnie Spanikował jak ujrzał siebie w roli żaby ;p No to nasz blondyn właściwie zakończył juz trening na co się cieszę Jak to się mówi " w odpowiednim momencie ". Oby szybko dostał wezwanie od Tsunade. Już widzę jego reakcje Wioska w stanie wojny < nareszcie > na to czekałam... No i oczywiscie mam kilka swoich przeczuć... Jednym z nich jest.... śmierć Tsunade... co by pasowało nawet, biorąc pod uwagę fakt, iż dwójka Sanninów już wącha kwiatki od spodu .... No nie pozostaje nam nic innego jak czekać do piątku a mange oceniam na 10 pS: Ja chce miec to juz w anime ... niestety dluuuuugo sobiepoczekamy .... :cry: lolek - 2008-10-11, 18:48 Chapterek świetny^^ Popieram Gema, najlepsze jest ukazanie 9 Jinchuriki lub Sakryfikantów w wersji JPF, to po prostu miażdży wszystko Już myślałem, że Iruka oberwie a tu nagle Kakashi Zapowiada się ciekawa walka^^ juUnior - 2008-10-12, 11:37 Chap. elegancki, miażdżący, do tego całe 21 stronek, w tym 4 kolorowe z zajebiaszczą okładką z jinchuuriki - ogólnie za samą okładkę ten chap dostaje ode mnie 10/10 xP Wszystko mi się podobało, od samego początku, do samego końca; z akcją z Kakaszem, który imo trafił na najprzystojniejszego xP z Pain'ów <Kakasz miał przez to kolejne "świetne" wejście smoka w swoim dorobku <ahh, fani yaoi z Japonii już widzą swoje ahh ohh na widok tych dwóch panów razem :x>>; człowiek-rakieta jest boski - coraz bardziej przemawia do mnie wersja cyborga, humanoida lub coś w ten deseń - gość jest przerażający, ale to dobrze, że wywołuje takie szokujące odczucia niesmaku xP; Iruka fajnie, że się pojawił w jakiejś scenie, ale kurde.. nie mógł zginąć? Trochę żal : ( ; motyw z treningiem Naruto fajny - wszystko pięknie ładnie glacy załatwione <3 Tryb SM/Hm rządzi u Naruta; małe paneliki z rookie ileś tam <może będzie w następnym chapie team Gai na małym panelu? xP>, Shizune, Inoichi; i ostatnia scena z Tsunade - ja se myślę po [t]rawce, że kurde ten panel przedstawia, że Tsu ma zamiar stanąc do walki na śmierć i życie, a ta wzywa Naruta z powrotem - trochę dziwne, przecież on jest celem, ale najwidoczniej wierzy w Naruto... troche cliche, ale whatever. Jeśli ma być z tego walka Narut vs. jakieś ciało Pain'a- to jestem ZA! Zważywszy, że Narut w part 2 super walki na miare pojedynków, które prowadził Saske - póki co nie miał Chap genialny: razem będzie z 13/10 xPxP btw. hyhy miałem skojarzenia z Kuririn'em i jego wizją Frizer'a - forma 4 przy panelu fuzji Fukasaku i Naruta - Fukaruto xP <akurat panel z Fukaruto mi przypomniał tamten panel/wizję łysola xP> Necro02 - 2008-10-12, 15:35 No i kolejny zajefajny chapter ^^ Pain sam robi małą rozróbę w wiosce, nawet taki mistrzu jak Kakashi ma z nim problemy. Oj ciężko będzie się Konoha obronić. Do tego kolejne panele pokazujące co się dzieje u Naruciaka. Trochę późno, ale dowiadujemy się czegoś ważnego o Sanin Mode. Do tego te wyobrażenie Naruciaka Chyba za dużo DB heh Ja tam się zgadzam z Pacmanem. Obstawiam że wtedy żabka pobierała by energie a Naruciak by ją wykorzystywał. Właśnie po to trzeba zastosować FUZJE. Jakby żabka miała tylko dawać Naruciakowi czas to by nie musiała siedzieć na jego ranieniu, ba nawet lepiej by było jakby nie siedziała na ramieniu. heh widzę że Fakusaku znalazł sobie i sam wytrenował sojusznika przeciwko walce z Painem :] Co do samych Painów to ten z rozkładającą się głową wywołuje niesmak Czuje coś że to nie jest ostatni raz. Ciekawe jakie tam jego tajemnice odkryli. Raczej to będzie odkrycie boskich umiejętności posiadacza rinnegana... Wrócę jeszcze do walki Paina z Kakashim. Jak narazie Kakashi pokazał że nie jest pierwszym lepszym ninją, ciekawe jak się potoczy dalsza walka. Wiadomo że Pain jest silniejszy ale Kakashi potrafi zaskoczyć :] To że nawet Pain słyszał o Kakashim utwierdza mnie w przekonaniu o ogromie jego sławy. Naprawdę miły smaczek ^^ Pojawienie się "Legendarnych niepokonanych byłych geninów liścia" zapowiada fajną akcje przed pojawieniem się Dresa :] Jak dla mnie ocena: 12/10 lolek - 2008-10-17, 12:45 Kolejny udany chapterek, kolejny chapterek z Hinatką, chociaż było widać tylko kawałek Sakura w roli obrońcy uciśnionych Jednym ciosem załatwiła robala^^ Co do Tsunade, zabić starych dziadów!! Ja bym im od razu dał w łeb i za okno doradcy od siedmiu boleści się znaleźli. Zabić Danzou starego mąciciela!! Kill them, kill them all Walka Kakashiego się rozkręca, no no widać, że nie stosuje ciągle jednego Raikiri, ale przekształcił w jakiegoś dzikiego kota do tego pojawia się drugie ciało, walka będzie ciekawa no i kolejny chapter będzie prawdopodobnie z Kakashim w roli głównej Itrogash - 2008-10-17, 14:59 I kolejny świetny chapter. Sakura w końcu od dłuższego czasu pokazała, a Kakashi znów nas zaskoczył. Ta technika, nawiasem mówiąc, wymiata . Tsunada mobilizuje siły, doskonale. Wygląda na to, że w końcu, od czasu ataku Orochimaru na Konohę jakaś większa batalia . W końcu rozwiązana zagadka ciał Pain'a. W sumie to też jestem za tym, że prawdziwe ciało znajduje się w Wiosce Deszczu. Zaś Danzo, za to, co zrobił zasługuje na ukamienowanie kapslami od Tymbarka . Cholerny zdrajca, przez niego Naruciak nie przybędzie w najbliższych chapterach do wioski . Jak się przez niego spóźni na walkę z Pain'em, to się załamię :-? . I na ostatek powiem, że szkoda, że Hinata dzisiaj tylko w jednym kadrze . A, i jeszcze jedno. Naruto rozpieprzający te dziwne góry żabom rządzi . Cielaq - 2008-10-17, 19:42 chapter swietny, duzo sie z niego dowiadujemy, najbardziej podobal mi sie motyw jak Tsunade pojasnila staruszkom co sadzi o ich postepowaniu a najbardziej zaskoczylo mnie (chyba jak wiekszosc z was) zakonczenie chaptera ;], pewnie bedziemy musieli poczekac az naruto sam postanowi wrocic albo ktos z jego przyjaciol pojdzie za nim (np sakura) StrideR_40 - 2008-10-18, 09:16 dokladnie ;p mysle ze racej zaden z ninja z wioski liscia nie moglby pojsc z wiadomoscia po naruto bo poprostu nie wiedza gdzie znajduje sie ta swieta zabia gora ;p A wracajac do chapa ... hmm no coz moge powiedziec , to nie to co tydzien temu ale chap nadal trzyma BARDZO zacny poziom , otrzymujemy duzo informacji o Painie , dowiadujemy sie tez ze Danzou najprawdopodobniej zdradzil i planuje wykorzystac zamieszanie aby wykonac przewrot Mam nadzieje ze ktos go srogo obije i dostanie nauczke !!! Czekamy na nastepne panie Kishi !!! Gemini - 2008-10-18, 10:57 Nowy chapter!! Ładnie się zaczyna. Wioska w chaosie (po tylu atakach spodziewałbym się jakiegoś planu i zorganizowanych działań na wypadek kolejnego ataku i JEST - uciekać gdzie się da!). Nasza Super Sakurcie zabija stonogę i jest bohaterką Jupiii!! Kilku shinobi mówi "Stonoga nie żyje. Ta dziewczyna ją zabiła!" (ja tak mam w tłumaczeniu). Dziewczyna? Nie znają uczennicy swojego Hokage o_O. I tu pojawia się scena na którą czekałem i już myślałem że się nie doczekam. Tsunadę z alkoholiczki, lenia i hazardzisty chodź raz przemienia się w Hokage. Brakowało mi tylko słów "wy jesteście doradcami a ja Hokage a nie odwrotnie!!". Szkoda tylko że poszło o to że traktują Naruto jak dziecko a nie o to że robią z Tsunadę idiotkę.... no cóż... Końcówka zaskakująca.... Aż mi od razu się pomyślało że Donzou niezły oklep dostanie w przyszłości. Szkoda żabki... Juri - 2008-10-18, 17:35 Chyba polubię Danzou. Szkoda trochę żabki, ale koleś ładnie namieszał. Tsu się wykłóciła - dobrze, ma charakterek. Ale irytuje mnie to, że tak duże nadzieje pokłada w Naruto. Necro02 - 2008-10-18, 23:04 Kolejny zajefajny chapter ^^ Może i nie taki super co poprzednie ale Kishi nadal trzyma poziom. Trudno coś powiedzieć, teraz trzeba tylko czytać i czekać na rozwiązanie zagadki Paina. Scena z kazaniem Tsunade do Staruchów wymiata. Może coś wreszcie zrozumieli i zobaczymy ich od lepszej strony. Teraz tylko brakuje tego aby zginęli chroniąc/pomagając Naruciakowi. Wtedy Kishi po raz kolejny pokazałby "moc zmiany/wiary Naruciaka" Czyżby przewidywania innych się spełniły i te ciała (Pain) były marionetkami prawdziwego Nagato? Jak narazie na to wskazuje... cóż poczekamy, zobaczymy. Teraz to zbyt oczywiste... może Kishi nas zaskoczy :] Panel z Naruciakiem i rozwalonymi górami bezcenny. Już chyba nie zobaczymy Naruciaka do momentu jego pojawienia się w Konoha. Kishi to rozegrał po mistrzowsku :] No i Danzou... dopiero po przeczytaniu chaptera skapłem się że koleś działa jak tajniak. Teraz to nie ma co liczyć na to że Naruciak szybko się pojawi. Ciekawe co planuje ten staruch i czy w końcu dednie. Ciekawe skąd ten staruch ma informacje ze to Pain atakuje wiochę >< Biedna żabka :cry: juUnior - 2008-10-19, 11:27 Wiadomo, co to są te piercingi Paina. I teraz mi się wydaje, że prawdziwy Pein siedzi sobie dalej w wiosce Deszczu i tylko przesyła chakrę ciałom. Dokładnie. I będzie to za pewne dorosły Nagato - true user Rinnegan'a. pako123 - 2008-10-23, 17:57 Chapter nawet fajny, lecz nic ciekawego sie nie wydarzył. Zaskoczyłło mnie to co Danzou zrobił. Czemu nie chce aby Naruciak wkroczył do akcji?? Może stanie się silniejszy gdy bedzie tam dłużej, ale wtedy wioska może być już zniszczona i właśnie taki scenariusz przewiduje, że Naruciak wróci, kiedy już bedzie po wiosce. Skylf - 2008-10-23, 18:26 Czemu nie chce aby Naruciak wkroczył do akcji? Bo nie chciał "oddawać" Kyuubiego w ręce Akatsuki i właśnie taki scenariusz przewiduje, że Naruciak wróci, kiedy już bedzie po wiosce. Niee... tak nie może być xP Jak Naruciak wróci wioska będzie w połowie rozwalona, będzie w niej pełno Shinobi z Piasku, jako pomoc. Konoha będzie się bronić przed wszystkimi okolicznymi ukrytymi wioskami (bo chyba wykorzystają taką okazję, żeby zaatakować xP), wtedy wróci Naruto, po drodze rozpierdzieli główny oddział wrogów, zobaczy że wioska jest rozwalona, wkurzy się, pójdzie rozpierdzielić najbliższą wioskę wrogów i po rozpierdzieleniu tej wioski Naruto będzie sławny na całym świecie jako "żółty grzmot Konohy" (bo błysk już był xp) później rozpierdzieli Akatsuki i wszystkie wojny zostaną zaprzestane, Tsunade umrze ze starości i Naruciak zostanie Hokage ... ale nie... jak Tsu umrze to Hokage zostanie Kakaś, bo ktoś kto nie potrafi uratować przyjaciela nie może zostać Hokage ;] Naruciak będzie musiał jeszcze rozpierdzielić Saska, który gdzieś się chowa I tak powstał chocapic oMg jak się rozpisałem ChidoriNagashi - 2008-10-23, 19:15 Hmm pyszny Chocapic. Jednakże nie sądzę aby rozpierdzielenie Saska było uratowaniem go No i podoba mi się Twoja koncepcja (która pewnie się sprawdzi) włączenia się wioski piasku- ja chcę w końcu Gaarę w fabule XD :3 Poza tym to mówi się też, że Tsunade zostanie zabita, ale Twoja ,,historyjka" i tak jest bardzo ładna. A może zamiast żółtego grzmotu będzie pomarańczowy grzmot? XD Choć w sumie to już by się nijak miało do czwartego ;D Skylf - 2008-10-24, 18:18 Heh...w poprzednim poście zapomniałem napisać to co chciałem napisać xP Więc tak. w chapie najbardziej podobał mi się ostatni panel na drugiej stronie. "Where is Uzumaki Naruto?""Fuck you..."(i jeszcze ten uśmiech) to po prostu boskie jest i pokazuje, że Shinobi to zajebiaści kolesie Poza tym z każdym nowym chapem jeszcze bardziej lubię (i podziwiam )śp. Ji, ponieważ on walczył z wszystkimi ciałami Peina naraz i w dodatku podczas tej walki rozwiązał zagadkę Peina, a Konoha co? Przez tydzień rozwiązywali tę zagadkę i to całą bandą, a Kakaś ledwie se radzi z jednym ciałem Peina, dopiero teraz widać jak silny i mądry był Jiraya. Kurczę mam nadzieję, że będą jeszcze jakieś wątki z nim (może by tak zmartwychwstał? ) ChidoriNagashi - 2008-10-24, 19:29 widze ze wiekosc wróży marny koniec Konohy (tzn przynajmniej duze zniszczenia) a ja to widze troche inaczej Pain w koncu trafi na kogos kto nie bedzie taki twardy i zdradzi gdzie jest Naruto taa, pewnie Sakurcia XD NeCia - 2008-10-25, 16:14 Łohoho jaki chap Ale przechodzę do tego co mnie najbardziej zaintrygowało, mianowicie: Tsunade mówi do swojego ślimaczka coś w stylu: " weź moją czakrę i zajmij się rannymi" a jak wiemy rannych w wiosce jest bez liku, zatem Hokage musiała przekazać swojemu "małemu" pomocnikowi dość sporo czakry i tak sobie myślę, że podczas jakiegoś starcia Tsunade z napastnikiem, może ona mieć ograniczoną moc, co może przyczynić się do jej przegranej. Wynika z tego, że Tsunade może niedługo zginąć !!! Może jest to tak kombinacja Kishiego, bo w końcu Hokage jest bardzo silna i raczej mało kto mógłby ją pokonać, dlatego Kisiel wprowadził motyw z ubytkiem czakry. ChidoriNagashi - 2008-10-25, 17:00 Nom... ale czy tak szybo musi nadejść ,,jej czas" Pamiętam dyskusje na temat wywiadu z Kishim i wszyscy wykluczali opcję jakoby Tsunade miałaby zginąć z rąk Peina, ponieważ to by było monotonne: wytępił pozostałych Sanninów? o_0 No i nie zapominajmy, że teraz Danzou siedzi sobie w jej gabinecie XD Wtedy podczas tamtego wywiadu wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że Tsunade zabije oddaj korzenia ANBU... a teraz nic nie wiadomo i jeżeli Peinowie nie zostaną wybici/nie wycofają się/nie znajdą Naruto prawdopodobnie zabiją Hokage i zniszczą wioskę. Lecz z drugiej strony chyba mogliby pomyśleć, że unicestwiając Konohę mogą zabrać Naruto miejsce, gdzie mógłby wrócić i albo by dłuuuugo nie wrócił z gór Myobokuzan albo teren ich poszukiwań musiałby się znacznie powiększyć, a widać wyraźnie, że Akatsuki chyba nie chce traci czasu... ciekawe dlaczego Necro02 - 2008-10-25, 17:02 Chapter jak zwykle zajefajny (to już się robi nudne ), nie ma co pisać tylko podziwiać. Walka Kakashiego jest po prostu cudowna. Kolejna nowa technika-klon, ciekawe czy ujrzymy kiedyś ognistego klona. Zajefajnie Chouji i jego ojciec wgnietli Paina Ciekawe czy sam się zregeneruje czy jakieś ciało będzie musiało go uleczyć. Teraz trzeba tylko czekać na ponowne pojawienie się MSa Kaszalota :] Skylf - 2008-10-25, 18:26 Chyba że cudem Naruciak ją uratuje :] A gdyby tak Danozou (czy jak to sie pisze) ją uratował? Ja już uważam, że to bardziej prawdopodobne niż to, że Naruto ją uratuje. A tak poza tym Tsu nie może jeszcze zginąć, bo jakby zginęła to kto opowiedziałby Naruciakowi o jego rodzince? Kakashi? Przecież on był jeszcze młodym szczylem i pewnie nie pamięta wszystkiego, poza tym to byłoby zbyt nudne, bo przecie ostatnio Kaszalot wszystko tłumaczył Narutowi. W całej wiosce niema nikogo kto by lepiej znał Minato i Kushinę od Tsunade. StrideR_40 - 2008-10-28, 19:50 Hmmm , coz mozna powiedziec ... CHAPTER BYL UBERZACNY !!!! walka kakashiego z painem byla bardzo emocjonujaca , dobrze wiedziec ze kakas ma pare asow w rekawie ;]. Swietne wejscie Choujiego i jego ojca , w rezultacie zmiazdzenie jednego z cial peina ;] wiec zostalo juz "tylko" 5 . Od pewnego czasu manga trzyma naprawde wysoki poziom i to mnie cieszy , kishi odzyskal forme . oby tak dalej , wszyscy czekamy ze zniecierpliwieniem na nastepnego chapa ! Juri - 2008-10-30, 19:28 Chapek nam się wcześniej pojawił, a tu taka cisza. Pain staje się nudny. :< Oprócz nietypowego zastosowania gwoździa, to nie pokazał nic fajnego. W tym rozdziale rządził Kakashi. A jak on wkracza do akcji, to zawsze jest ciekawie. Dość szybko rozgryzł Paina i przygotował plan. Walka w której ninja ze sobą współpracują, jak to ładnie wygląda. Ostatnio mieliśmy dużo pojedynków jeden na jednego. Miła, choć krótka odmiana. Jestem przyzwyczajona, że ninja rzucają w siebie kunaiami, a tu Pain gwoździem strzelił. Genialne. ;D Sesese, może Kakasz oczko straci... :3 Ciekawe to by było, choć mało prawdopodobne. Skylf - 2008-10-30, 20:42 Fiu fiu takich cudów to ja jeszcze nie widziałem, żeby chapek był we czwartek xP (i to już po polsku!!!) No ale cóż... Kaszalot na pewno dostał w łeb, i na 90% w oko... jeśli dostał w oko, to na pewno w Sharingana. A tu bum! Zaraz do wskoczy Sakumo, rozpierdzieli wszystkie ciała Paina, uratuje synka i będzie spokój :lol: Ale kurczę tak na poważnie to Kakashi przy Painie został przedstawiony jako lamer xP (coś jakby to była walka Chunnin vs Jounin) i tak sobie myślę, że w następnym chapie(albo w paru następnych) wydarzy się to coś niezwykłego Kaszalotowi. Pokazany był również Naruto Miał nawet przejaw inteligencji (albo czegoś tam), ale żabek szybko to przepędził, a szkoda StrideR_40 - 2008-10-31, 10:21 heh ... kakashi + innych 6ciu ninja z konohy nie moga sobie dac rady z JEDNYM Painem , a Jiraiya walczyl z trzema na raz i ich zabil (+ jeszcze jeden potem ;p) to pokazuje jego MOC no ale wracajac do czapa to ... hmm naprawde niezly byl , choc rzeczywiscie kakashi wyglada przy Painie nad wyraz marnie ... mialem nadzieje na bardziej wyrownana walke , czyzby kakas zginal ? ... niiieeeeeeeee ;p prawdopodobnie odniosl dosc powazne rany po tym hicie z gwozdzia ale mysle ze jeszcze powroci do walki ;] bo przeciez jeszcze nie pokazal co potrafi jego MS watek z naruto tez ciekawy ;] i ta fuzja ... hmm jakbym juz gdzies to slyszal ... . Reasumujac - chapter ogolem dobry , chociaz brak wyrownanej walki troche oslabil moja ocene , 8/10 . I jest CZOKO ! Marronek - 2008-10-31, 16:18 Nie no chapter świetny. W dalszym ciągu brakuje Sasuke i to mi się podoba Naruto przejawia wreszcie oznaki inteligencji, no ale tego można było się spodziewać po „mędrcu”. Szkoda tyko, że żabka dodała swoje 3 grosze... Eh, miejmy nadzieję, że Naruto jakimś cudem dowie się co się stało i ruszy im n pomoc. A co do Kakashiego, to uważam, że on nie zginie. Na 90% straci sharingana i tyle. pako123 - 2008-10-31, 17:58 Chapter bardzo dobry. Została wreszcie pokazana wielka moc Peina. Jest jakby niezwyciężony. Kakashi miał niezły plan, szkoda, że nie wypalił. Naruto jak widac stał się silniejszy i mądrzejszy-nareszcie. Co do Kakashiego to może to jest Genjutsu?? Nikt chyba o tym nie pisał, moim zdaniem to jest iluzja MS. A jak nie, to wydaje mi się, że Kakashi niestety zginie . Jeżeli Kishimoto mogł zabić Jiraye, jedną z najlepszych postaci to czemu nie Kaszalota?? Bardzo nie chciałbym aby on zginął. juUnior - 2008-11-01, 11:51 Pain staje się nudny. :< Dla mnie wręcz przeciwnie. Odkąd Saske zniknął z "czasu antenowego", a pojawił się Pain - manga trzyma zajedwabiście wysoki poziom; Co więcej, Pain wydaje się tak zarąbiście kreowaną postacią, i czuć ten mhroook i tajemnicę wokół niego, Rinnegan'a, Yahiko/Konan/Nagato, że po prostu jest uber cool postacią <3 Im więcej, tym lepiej Necro02 - 2008-11-01, 13:18 Chapterek zajefajny ^^ Wreszcie Kishi skupił się na jednym wątku, tylko krótki przerywnik z Naruciakiem aby upewnić czytelników ze Naruciak nic nie wie o ataku. Nie no Kakashi wymiata, najlepszy shinobi Konohy. Szkoda tylko że nie ma lepszych pomagierów... poza dwójką Grubasków wszyscy wydają się być pionkami na jeden strzał. Akcja z Raikiri piękna... ostatnio brakowała fajnych walk drużynowych. Niemniej jednak wiedziałem że ten Pain uniknie ataku... zrobił to trochę lamersko, ale co tam. Na początku pomyślałem sobie "WTF ten mutant znów wstał?!", ale nagle przyszło zrozumienie i skapłem się że to Deva Pain "przyciągnął" te ciało. Fajnym musi być chamem aby osłaniać się innym Painem... cóż, chyba już po tym jednym ciele, cały się rozleciał chłopak. No i którtka wstawka z Naruciakiem... Fukasaku ma naprawdę dobre podejście do Naruciaka, dzięki niemu chlopak ruszył pupe i wrócił do treningu. Szkoda tylko że tym żabka nie miala racji... RelenaXX - 2008-11-01, 15:36 w nowym chapie wygląda jak by ten gwóźdź pzreszedł przez głowe Kakashiego czy też faktycznie trafił w oko . Może tym uda się zabić Kaszalota , albo pein bedzie myslał ze sie wykrawi . Chociaz patrzec na takiego Bleacha gdzie bohaterowie co chwila wstają po walce , to może jakoś Kaszalota odratują . Chociaz Kakash jest jednym z kandydatów na hokage i może jak by umarł to Naruto nie bedzie miał konkurecji . Xd I w dodatku bedzie jescze bardziej nie nawidził Akatsuki i zabije Peina stając się bohaterem ;-) Jeszcze przydało by się żeby Tsunade zginęła ^^ juUnior - 2008-11-02, 10:43 Na początku pomyślałem sobie "WTF ten mutant znów wstał?!", ale nagle przyszło zrozumienie i skapłem się że to Deva Pain "przyciągnął" te ciało. Fajnym musi być chamem aby osłaniać się innym Painem... Ty, Necro, faktycznie - nie pomyślałem o tym Innymi słowy: jeśli gdzieś tam daleko jest Nagato sterujący ciałami, to ciało Yahiko lubi chyba najbardziej; w końcu to jego były kumpel xP NeCia - 2008-11-03, 11:00 Mmmm... chapter świetny. Dużo akcji i napięcia. Kaszalocik jak zawsze nawet w tak trudnej sytuacji potrafi zachować zimną krew i myśleć rozsądnie, co owocuje w dobrych planach. Szkoda, że akurat ten jego, dość ciekawy plan spalił na panewce. No i sprawa z tym gwoździem... nie wiem co o tym myśleć. Widzę, że niektórzy mają już swoje tezy na ten temat, ja jeszcze nie Ale nie wydaje mi się, żeby Kakashi mógł zginąć, jak dla mnie byłoby to za szybko. Chociaż z Kishim nic nie wiadomo, przypomnijmy sobie jak nagle z mangi Naruto zniknął Ji :| A poza tym, to uważam, że Kisiel chciał sobie skrócić robotę i nie pokazał nam jak Pain robi "rozróbę". Buuuu minus dla niego, bo chciałabym to zobaczyć. Nagle przerwał akcję i pokazuje Naruto, który w końcu myśli jak dorosły człowiek, <nasz mały dresiarz dojrzewa łohohoho > a potem od razu ukazuje zniszczoną wioskę i poturbowanych ludzi. No i na zakończenie wielki plus dla Kisielka za tak piękne rysowanie Paina w tym chapie. Szczególne ujęć samej twarzy juUnior - 2008-11-07, 13:12 Chap 424 - fajny z jednego prostego punktu: podoba mi się klimat w tym chapku: info o Pain'ie <nie wiem czemu, ale Pain naprawdę wydaje się interesującą postacią - im więcej go jest w mandze, tym lepiej <3 > i zalążek intrygi Danzou *x* - pierwsze dwie strony i muszę przyznać jedno: TSUNADE roXksi na całego: jak ta chakra na prawym panelu na 2-giej stronie jest wysysana na leczenie tych wszystkich shinobi w wiosce = MOC! Chyba zyskuję większy szacunek do jej postaci: musi mieć kurde od groma chakry, aby leczyć tych wszystkich ludzi *x* Innymi słowy: Tsunade na stanowisku Hokage to nie przypadek, nawet, jeśli chodzi "tylko" o leczenie <3 - znane miejsce z Sai arc'u - hmm Danzou mnie zaskoczył: przyznam, że zaskoczył mnie; rozumiem, że chciał zapobiec złapaniu Naruto ala Kyubiego dokładniej - wydaje się to logiczne dla jego postaci, ALE żeby nie pomagać w walce? No tego się nie spodziewałem, myślałem, że dla niego dobro wioski to priorytet, tylko, że inaczej to okazuje, a tutaj wychodzi, że to samolub, który zrobi wszystko, aby zostać kurde Hokage. W tym momencie straciłem szacun do niego kompletnie xP - info o Pain'ie: zajefajnie *x* Podoba mi się Coraz bardziej przekonuje nas Kishi, że Pain'y do umarlaki kontrolowane przez za pewne Nagato I ten trup kobiety hehe - oficjalnie potwierdzone xP Wieża w Amegakure na stronie 7 roXi - strasznie klimatyczna <3 - Deva Pain opuszcza pole walki? Czyli koniec anihilacji Kakasza i reszty - pewnie stwierdził, że wykończył Kakasza. - Chouza nie żyje - no cóż, zawsze ktoś z 10-planowej gamy postaci może zginąć <3 Minuta ciszy dla Chouzy [*] - panel z Kakaszem na 13 stronie roksi - sexy smexy xDxD - Asura Pain kurde jeszcze dycha - doprawdy, połączyć to wszystko, co do tej pory pokazał, i wychodzi na to, że to cyborg jak się patrzy: bombki, rakiety w ręcach, strzelanie łapami, 6 rąk, ogon-piła, jakieś rakiety w plerach, bomby/lasery w głowie - bez wątpienia trochę tego było :x - determinacja CHouji'ego na stronie 15 - ahh, przypomina mi się ten sam wyraz, kiedy walczył z Jiroubou w part 1 *x* Chouji wtedy jest 100% active <3 - Kakasz i znikająca rakieta - hehe również dowiadujemy się, że Kakasz jednak sparował tego gwoździa, ale i tak troszku nim dostał pomiędzy oczy xP Przeczuwam, że w następnym chapie dowiemy się co nieco z przeszłości Kakasza, może jak zdobył MS'a? Albo coś o Rin <w to już powtpiewam>? Moze być arcyciekawie Chap oceniam 10/10 - za klimat i zajedwabiste panele z Amegakure, miejscem Root Anbu i Kakaszem <3 Pacman - 2008-11-07, 13:45 Teraz tylko kwestia tego, czy Kakash padnie czy też zdąży go znaleźć jakiś ślimak i wyleczyć. Danzou naturalnie palant jak się patrzy. Może niech któryś z Painów znajdzie tą kryjówkę i tam wszystkich wybije... Naruciak jest teraz wiosce bardzo potrzebny. Może i nie pokona 6 ciał Paina, ale w końcu te się rozdzieliły, więc może je brać pojedynczo. Tylko nie wie o ataku... Pain ma swoją army of the dead ^^ Ale dalej uważam, że przeginają z żywotnością tych ciał. Zapowiada się na razie na to, że 6 ciał Paina + Konan zrobią rozróbę większą jak atak Dźwięku i Piasku z part 1. I naturalnie brak chapa za tydzień, niech se fani poczekają juUnior - 2008-11-07, 14:23 Teraz tylko kwestia tego, czy Kakash padnie czy też zdąży go znaleźć jakiś ślimak i wyleczyć. Podejrzewam, że będą retrospekcje, a później okaże się, że ślimak dopadł Kakasza i go wyleczy - inaczej bym się troszku zawiódł w sposób, jaki zginąć miałby Kakashi <wyobrażacie TO sobie? Każdy od samego początku pierdziu, że Kakashi ma mało chakry, a swojej śmiertelnej walce pada właśnie od tego, że skończyła mu się chakra - nie, nie zniósłbym tego : ( już zabicie z gwoździa byłoby widziane lepiej :x> Hako - 2008-11-07, 14:25 Chapter bardzo ciekawy. Chyba w końcu ktoś odkryje prawdę o Peinie i uda się zdemaskować ?Nagato? Szkoda ojca Choujiego no i Kakashiego, który chyba jednak zginie, będzie to ogromna strata dla fabuły Naruto. Nie tak miało być Kishimoto ._. Mam nadzieje, że wioska ocaleje, choć to mało wiarygodne, ale przecież na pomoc miała iść wioska z której pochodził Hachibi. Mam także nadzieję, że ten idiota Danzou nie zostanie Hokage... Necro02 - 2008-11-07, 14:38 Kolejny zajefajny chapter ^^ Deva Pain znika z pola walki dzięki czemu możemy zobaczyć co się dzieje w innych miejscach wioski. Kolejna dawka informacji o Painie ^^ Kiedyś już pisałem ze Pain może używać zwłok (miejmy nadzieje że ciało Jiraiyi gdzieś tak zaginęło). No i Danzo dalej coś kombinuje... coś mi się widzi że Konoha po długich walkach wywali Paina z wioski, ale po wszystkim Danzou wykorzysta okazje i przejmie władze Naruciak wróci już na gotowe i ruszy za Painem z byłymi "niepokonanymi geninami Konohy" :] sonrisa - 2008-11-07, 15:02 juUnior napisał/a: hmm Danzou mnie zaskoczył: przyznam, że zaskoczył mnie; rozumiem, że chciał zapobiec złapaniu Naruto ala Kyubiego dokładniej - wydaje się to logiczne dla jego postaci, ALE żeby nie pomagać w walce? No tego się nie spodziewałem, myślałem, że dla niego dobro wioski to priorytet, tylko, że inaczej to okazuje, a tutaj wychodzi, że to samolub, który zrobi wszystko, aby zostać kurde Hokage. W tym momencie straciłem szacun do niego kompletnie xP A mnie Danzou nie zaskoczył... od samego początku wiadomo ze to śmieć rządny władzy. Napewno wykorzysta okazje i zabije Tsunade A mnie zaskoczył..chociaż nie..od pewnego czasu nie mam pojęcia co o nim myśleć.. wpierw myślałam że gość dba o wioskę i stawia ja na 1 miejscu, tylko jego metody są makiawelistyczne... ale później to wycięcie uchihow.. i teraz.. chce zostać hokage.. aa...może mi ktoś przypomnieć czemu nie został Hokage po śmierci 3? no nie wiem myślałam że staruszkowie i danzou trzymają sie razem, więc mogli spokojnie go wybrać na hokage... ale co do chapka.. w sumie..taki średni... Poczatek świetny, Tsu zajęła się tym, co robi najlepiej czyli leczeniem, i bardzo dobrze.- nie sądzę żeby w walce z Painem jakoś nadzbyt dobrze sobie radziła, więc lepiej niech leczy ludzi, bo to jest równie ważne zadanie.. tylko z durgiej strony wszystkich uleczy i jakie straty poniesie Konoha(kilki shinobi? :| ) Danzou + tak, już się zastanawiałm co AnBU i gośc robi.. i widzimy..nic nie robią..heh.. Pain info--eee ... no za dużo stron chyba na to.. a i tak nic czego byśmy nie wiedzieli się nie dowiedzieliśmy.. + za przedstawienie sposoby wyławiania info ;] no i kakashi arc ;].. ee ale jedno mi się nie podoba- przeskopki w czasie w tej walce.. po raz kolejny nie wiemy co się stało, jak Pain zaatakował Choijego i jak go ojciec musiał bronić... Kakashi zdecydowanie polepszył swojego MSa i trafia w pędzące małe gwoździe .Ale .. nie sądzę żeby umarł..nie Kakashi nie może zginąc.. ^^ stęskniłam się za Saskiem już..^^.. i miałam nadzieje że wpadnie team od Raikage pomoże konosz ei pokaże nam choć trochę swoich umiejętności ... pako123 - 2008-11-08, 21:44 Chapter niezły, jedyne co w nim zawadze to przskoki akcji, tak jak to powiedzieli poprzedni userzy. Kakashi poświęca się dla dobra wioski, lecz moim zdaniem on nie zginie. Pokazana, że Kakashi nie próżnował z MS i teraz odrazu może wykorzystywać jego moc. Wiedziałem, że Danzou będzie chciał przejąć władze. RelenaXX - 2008-11-11, 15:42 Chaapter podobał mi się . Zauważyliście jak Kakshi stał sie słaby . Ten wielki sławny kopiujacy ninja który zna tyle technik , padł i umiera bo mu się chakra skończyła , następca Hokage . Nagle w part 2 stał się słabiutki , raz czy 2 użył sharingana , już nie mówiąc o tym ze inni umarli. A Tsunade zamiast bić się z Painem ślimaków używa i nic praktycznie nie robi . Bo ślimaki same leczą . Wszystko moze po to by pokazać siłę Naruto który chodź by się nic u żab nie nauczył to mu chakra wzrośnie i pokona Paina. To ciekawe jak bedzie wyglądać siła Sasuke . hehe Poza tym Danzou nazywa Tsunade księżniczką za tem Naruto jest księciem (Syn Kage) To tak dumnie brzmi ... :lol: StrideR_40 - 2008-11-11, 16:41 swietny swietny swietny chapter ;D , RUN chouji RUN !!! wyglada na to ze danzou jednak CHCE zrobic przewrot i zostac hokage ;p a nazywa tsunade ksiezniczka dlatego bo jest ona wnuczka pierwszego hokage (tak jakby krol) , tylko dlatego ;p wiec naruto NIE JEST zadnym ksieciem czy cos w tym rodzaju ... pozatym co do sily kakashiego , jest on naprawde poteznym ninja , a wyglada na az tak slabego dlatego ze walczy z Painem ... pametacie ? to ten co zabil Jiraiye , tak ... ten z rinneganem . mam nadzieje ze juz niedlugo naruto wroci i pokaze czego sie nauczyl u zab ;p licze na dluga i wyrownana walke . Juz nie moge sie doczekac ;p Pokrewne wątki
czy nowy tygodnik polityczny ostoi się na rynku gryfińskim? Nowy rozkład PKP (od 10.12.06) nowy samochoód pana burmistrza Emigracja z Gryfina: tak/nie & komentarze. Nowy odcinek - komentarze Nagroda Zajdla Balboa Fun Zone Lektury zakazane. (Nie - piosenki!) Przedstaw się! RBD --> Rebelde --> Zbuntowani Nadużycie zaufania na wielką skalę. Wiara Komp Syrena 105L...nowe fotki str 18+bonus! Długie Włosy Zbieranina wypowiedzi z grup dyskusyjnych - Start Linki, |